Newsletter

Bądź na bieżąco!

* *

English Section

RSS

Kanał RSS

Reklama
Toposy prawdy (i kasety wideo)
(4 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
Wojciech Warecki Marek Warecki   
wtorek, 29 maja 2007 17:35

„Oto naści twoje wiosło;
błądzący w odmętów powodzi,
masz tu kaduceus polski,
mąć nim wodę, mąć”

Stańczyk do Dziennikarza, Stanisław Wyspiański, „Wesele”

Czy medialny ogląd rzeczywistości składa się z puzzli? Jakie to puzzle i kto je układa?

Czy można się – choć odrobinę – wcisnąć w tą tajemną alchemię komunikacji społecznej?

Spróbujmy.

Mieliśmy okazję ostatnimi czasy (20.05.2007) , obejrzeć w telewizji TVN program „Superwizjer”, poświęcony kardiochirurgowi Mirosławowi G., który to właśnie opuszczał areszt śledczy, znajdujący się przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie.

Program jak program, doktor jak doktor, ale zainteresowały nas toposy i archetypy naszego życia społeczno politycznego, przy pomocy których malowany jest semiotycznym pędzlem pejzaż naszej – jakże ciekawej – rzeczywistości, w której – jak to w filmie „Rejs” nazwał kolega kaowiec – „od celi wciąż jest gęsto” (i to w przenośni, i… dosłownie).

Co to jest topos?

Topos to znaczeniowy schemat ekspresji (przeważnie motyw) szczególnie trwały w literaturze wielu epok, interpretowany jako statyczny element tradycji lub literacka konkretyzacja archetypu (np. topos ogrodu).

Zaś:

Archetyp, według C.G. Junga, to dziedziczony, nie pochodzący z indywidualnego doświadczenia, wspólny wszystkim ludziom psychiczny wzorzec reagowania i postrzegania świata.(PWN).

Idzie o to, że za pomocą mniej lub bardziej znanych toposów lub archetypów można komentować życie i na podobieństwo klisz filmowych, wpisywać w te wzorce bieżące wydarzenia, aby nadawać im określone znaczenie. Intencjonalnie lub nieświadomie. Może i tak, i tak jednocześnie (Mówię Partia myślę Lenin/ Mówię Lenin myślę Partia).

Trochę tak, jak wstawianie takich czy innych postaci do istniejących już standardów filmowych (Donalda Tuska widzimy jako romantycznego Hamleta w Uciekającej pannie młodej, a kto jest Jeźdźcem bez głowy, sprawa jest otwarta, bo kandydatów bez liku).

Wspomniany program „Superwizjer” nasunął nam refleksje semiotyczne natury medyczno-medialnej, jeśli można tak to ująć.



 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Partnerzy

Psychologia biznesu Before Grupa Trenerska SkillsDesigners PTTB Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Wydawnictwo Naukowe PWN
Wydawnictwo Difin Wydawnictwo OnePress Wydawnictwo Smak Słowa Polsat News Eska Rock Radio Warszawa