1

Temat: Agresja u pseudokibiców

Kilka dni temu można było usłyszeć po włączeniu wiadomości o pewnej dość dobrze znanej w Polsce kibicom wieści: oto grupa kibiców znowu ścierała się z Policją. Tym razem jednak doszło nawet do tego, że pobili piłkarza, wcześniej wkraczając na murawę. Agresja ze stadionów zaczyna jednak przenosić się na ulicę. Organizowane są ligi huliganów, gdzie Pseudokibice spotykają się po to, żeby sobie nawzajem "dać po razie".
Pomijając fakt, że nie został rozstrzygnięty spór pomiędzy psychologami o instynktowność vs. wyuczanie się agresji, to z pewnością oba czynniki na jej występowanie wpływ mają. Jak przystało na psychologów społecznych zastanówmy się wspólnie - jakie czynniki związane z kibicowaniem mogą wpływać na agresję? Idąc dalej - dlaczego boiska przestają wystarczać pseudokibicom? Czy większa restrykcja na stadionach spotęguje agresję poza nimi? Jak przeciwdziałać agresji na stadionach?
Zachęcam do dyskusji.

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

3

Odp: Agresja u pseudokibiców

Moim skromnym zdaniem, nazwa "pseudokibice" jest nazwą nijaką - dlaczego nie możemy nazwać tego po imieniu? kibice? Już wiem - przecież zaraz odezwa się "prawdziwi" kibice, którzy "siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie...".

Myślę sobie, że agresja wśród kibiców powstała w momencie, kiedy już nie mieli komu kibicować. Sam byłem kibicem i wiem dobrze, że bicie się na stadionach jest o wiele fajniejsze niż oglądanie parunastu malutkich ludzików biegających za jedną piłeczką i... "nic się nie zmieniło..."
Tylu poważnych psychologów bada tą "agresję" i nic ciekawego nie wytłumaczą - przecież kibole to grupa ludzi, ubrana w uniformy (flayers, szalik, glany, dres), wygolona na łyso (kulturowa oznaka trzymania nad sobą twardej ręki twardej armii).
Jak to zatrzymać?
Albo zrezygnować z piłki nożnej, albo zacząć grać, albo... zlikwidować podejście ludzi do "narodowych" sportów, które zamiast promować polskość na arenie międzynarodowej, promują rasizm na arenie wewnątrz-narodowej. "Polska - biało-czerwoni!" - wejdźmy na strone Blood and Honour a znajdziemy podobne hasła.
Im bardziej młodzież ( o skłonnościach narodowych ) będzie obijać się o bezrobocie - tym więcej będzie walk ulicznych - zasada uliczna a nie pseudo-naukowa. Tutaj psychologia jako nauka nie pomoże. Tutaj pomoże hisoria, szczególnie w dobach potransfomacyjnych.

Ciekawe kulturowo jest użycie szalika - nie dlatego, że jest zima (w lecie też biegają) ale dlatego, że naruszenie szalika oznacza hańbę dla noszącego ten szalik co implikuje zmycie hańby poprzez zachowanie agresywne wobec tego, który się dopuścił "bluźnierstwa" - kultura honoru? Jest tutaj jakiś sens? Pewnie że jest sens - kibole nie działają bezsensownie.

Nie bronię ich, ale ich znam...


A'propos wypadu kibiców Legii na miasto.

Dziwi mnie jedno. Warszawa jest dużym miastem, a stadion Legii jest dość daleko od Starówki (chyba jakieś 5 kilometrów) - nikt nie zatrzymał, nikt nic nie powiedział, poszli na starówkę w JAKIM CELU?
Znam kibiców, tych od bicia się też, i dla nich polem walki są: albo puste stadiony, albo pełne stadiony, najlepiej aby jeszcze byli tam przeciwnicy. Ochrona stadionów? Idziemy na ulicę - zgadzam się z Maciejem.

A może pomysł na badanie?

Hipoteza: oglądanie meczu piłki nożnej (tak samo w telewizji jak i na żywo) implikuje dewiacyjne zachowania kierowane czynnikiem agresywnym.

Badania nad kibicami?

Dobrze, ale wiąże się to z tym, że badający musiałby wejść w grupę kibiców (inaczej będzie to błędne metodologicznie ze względu na samych kibiców i ich podejście). Wchodząc w grupę kibiców musiałby przejść kocÓWE - ten rytuał inicjacji jest bardzo bolący (dlaczego? bo w kręgach kibiców są dewiacyjni wojskowi i świeżo co po karze więzienia).
Badania takie powinny także być przeprowadzone cross-kulturowo: tak samo jak w Polsce, tak samo w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Dochodzi do tego jeszcze sam przedział klasowy wśród kibiców - są klasy kibiców mających podstawówkę / średnią / wyższą / bieda / bogaci / więźniowie - słowem: każdy może należeń do grupy "kibiców bijących" i każdy z nich może mieć władze w komunikacji grupowej.

Odpowiadając na pytanie Hypnosa.

Behawioryzm tutaj nie pomoże, wyuczanie agresji czy jakieś tam problemy socjobiologiczne.
Dziwi mnie jedno, że nie ma ZADYM na wielką skalę, gdy są mistrzostwa FIFA/UEFA. Nie ma zadym na meczach siatkówki, o dziwo - nie ma też zadym na meczach HOKEJA! Zadymy są tam, gdzie wpływ na grę ma narodowość. FIFA/UEFA - to poprostu za drogie widowisko jak dla bezrobotnych i znudzonych.
"Wykopmy rasizm ze stadionów" - od tego się zaczynała inwigilacja środowisk "kibiców-bijących" - ja tutaj nie widzę istyntku. Najpierw jest przyczyna, a potem bijesz się instynktownie - jednak wsadzenie kamienia w szalik i rzut nie jest instynktowne.

Wyuczanie się agresji? Tego uczyć się nie trzeba.

Kultura honoru.

bo.

ps. To jest moje zdanie na temat kibiców, nie mam zamiaru sie kłócić. Badania są potrzebne, ale na poważną metodologicznie skalę, a tym, którzy chcą - gratuluję z całego serca. Ale tym, którzy to ZROBIĄ, gratuluje odwagi. smile Nie możemy zamykać problemu jedynie w teoriach psychologicznych, ale wyjść na ulicę z domysłami.
Pozdrawiam.

4

Odp: Agresja u pseudokibiców

Popieram Cię Bartku jeśli chodzi o sposób badania - obserwacja uczestnicząca wydaje się być najsensowniejszym zgłębianiem tej brutalnej społeczności.

Robert Cialdini (2000) opisał w swojej książce "Wywieranie wpływu na ludzi" dość ciekawe zjawisko. Oto, kiedy studenci pewnego Collegu zostali zapytaniu po zwycięstwie swojego zespołu uczelnianego o to, kto wczoraj wygrał, większość odpowiadała bez wahania: "my", rzadziej pojawiało się zdanie: "nasi". Można również było zabserwować w ubiorze element nawiązujący do barw uniwersyteckich, tudzież loga itp. 
Co się natomiast okazało, kiedy drużyna uniwersytecka w innym meczu przegrała? A no, tym razem nie tylko ciężko było się doszukać jakiegokolwiek elementu w ubiorze, który nawiązywałby do barw uniwersyteckich, ale w większości przypadków, odpowiedzi jakich udzielali studenci brzmiały: "oni przegrali".
Można zatem wyraźnie zaobserwować na powyższym przykładzie identyfikowanie się w przypadku sukcesu ze zwycięską drużyną - włączanie siebie we wspólną tożsamość grupową, kiedy drużyna wygrywa, natomiast odcinać, oddzielać - kiedy drużna przegrywa.
Cialdini nazwał to zjawisko pławieniem się w cudzej chwale (chodzi oczywiście głównie o wariant z sukcesem swojej drużyny). Owo zjawisko wpływa bardzo korzystnie na samoocenę - oto jeśli chcemy poczuć się lepsi, to niech nasza społeczność udowodni swą wyższość nad inną społecznością, a wówczas my będziemy mogli nosić gowę wysoko do góry.
Taki stan rzeczy zatem ma związek z emocjonalnym komponentem naszej osobowości - z własną samooceną, którą staramy się utrzymać (Pervin 2001). Jeśli jest ona zagrożona, to trzeba ją jakoś zrekompensować i udowodnić wyższość swojej społeczności -> a przez to często własną w inny sposób - np. poprzez wkopanie kibicom przeciwnej drużyny.
Tak właśnie mogły wyglądać początki huligaństwa. Być może właśnie samoocena była kluczem, który otworzył drzwi do sytuacji, którą mamy obecnie. Dzisiaj sprawa już nie jest taka łatwa. Pseudokibice stanowią niemal subkulturę z własnymi normami, rekwizytami, identyfikatorami (łysa głowa, o której wspominał Bartek). Napędza ich o wiele szersza gama motywów niż samoocena, która mogła (na słowo 'mogła' kładę nacisk) byćjednym z ważniejszych czynników początków huligaństwa.
Dlaczego jednak ma to szczególny związek z piłką nożną?
Być może dlatego, że to właśnie piłka nożna jest najpopularniejszym i najbardziej angażującym (przynajmniej kulturowo) wyuczanym w toku socjalizacji sportem. W USA jakiś czas (odległy) temu można było zaobserwować bójki podczas meczów footballu amerykańskiego czy baseballu (oba sporty stanowią w USA niemal religię). Co ciekawe więcej bójek odnotować można było na południu, co może mieć związek z tzw. Kulturą Honoru (Aronson, 1999). W Polsce natomiast, jak przekonuje Andrzej Szmajke - również mamy do czynienia z kulturą honoru i to bez podziału na jakiekolwiek regiony.

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

6

Odp: Agresja u pseudokibiców

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

8

Odp: Agresja u pseudokibiców

Jestem przeciw behawioryzmowi i socjobiologii w takich sprawach jak kulturowość - to uogólnia problem, robi z niego "psychologiczną zupę" niepotrzebnie. Mnie interesuje zachowanie instant, bez wody.

Kultura Honoru określa Polskę bardzo dobitnie, patrząc nawet na psychologię historyczną.

Północ - południe USA jest już bardziej dyskusyjne - może to wiązać się ze zmianą kulturową związaną z akulturacją częsci "niewolników - murzynów" - w Polsce jednak takiego wątku nie było.

Cross-kulturowe badania związane z zachowaniami kibiców (tych bijących i tych niebijących) powinny jednak mieć coś z obserwacji uczestniczących - inaczej się po prostu nie da.

Nie zapytamy kibiców jak się zachowuja, wciąż badamy kibiców niczym fotogrfie pewnych zachowań. Uczestnictwo w grupie (tak samo można zbadać dewiacje neo-nazistów czy red-skinów) jest jedynym krokiem, najczyściej ukazującym wytłumaczenie zachowania kibiców.

Wybaczcie jednak, że nie używam określenia "pseudo-kibice" gdyż dla mnie są oni kibicami, uczęszczają na mecze i należą do grupy "kibice". Tak rozumiejąc tą grupę - nie dzielimy ich na pseudo i nie-pseudo, nie tworzymy dwóch grup - co może być łatwiejsze w badaniach.

Po drugie kategoryzacja na pseudo i nie-pseudo ZNOSI ODPOWIEDZIALNOŚĆ "pokojowych" kibiców za wyczyny swoich kolegów - a to właśnie od kibiców zależy czy będą się bić czy nie. Wyobraźmy sobie sporą grupę kibiców jakiejś tam nudnej drużyny. Część z nich idzie się bić i demolować a druga "pokojowa" część obraca się na pięcie z niesmakiem głosząc hasła: "przec z pseudo-kibicami" (i poszli sobie do domu i taka ich rola w tej bajce - i tylko warczą w domu).

Okreslenie "pseudo" zniosło odpowiedzialność grupy za własnych członków. Zastanówmy się. Odpowiedzialność jest tutaj bardzo ważna.

Moja kolejna hipoteza: Agresja na stadionach jest efektem silnej kategoryzacji i rozbicia grupy kibiców na dwie podgrupy:"kibiców" i "pseudo-kibiców".

I już.

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

10

Odp: Agresja u pseudokibiców

11

Odp: Agresja u pseudokibiców

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

13

Odp: Agresja u pseudokibiców

14

Odp: Agresja u pseudokibiców

Świat kibiców to świat "polskich" kibiców. Agresja była i jest, i zgadzam się jedynie z równaniem Maćka - najpierw była agresja - ale o niej "dziadkowie" nigdy nie chcieli się wypowiadać.

Płacz lub krzyk (zgodny z normami tylko nie wiem, jakimi) nie jest asertywny. Jak się "normalnie" przeżywa porażkę? Asertywnie? Czyli jak? Płaczem i darciem szat?

Ani płacz, ani krzyk nie są jasno wtłoczone w normy społeczne naszej kultury - wolałbym odejść od tematu "norm społecznych" gdyż są one tak płynne jak granice między "normalnością", a patologią.

Jeżeli chodzi o "uczniów" to kibicami nie są, bo kibicem "trzeba być, trzeba wyglądać", a tylko tak nasza "polska" kultura rozumie i widzi oczami wyobraźni kibica. Jak MY widzimy kibiców tak ich zarazem "tworzymy".

Są "młodzi", a to już wiele świadczy od "hierarchii" kibiców. Musimy poznać ich komunikację, ich język - a nie tylko psychologiczne teoretyzowanie.

Jeżeli chodzi o notatki, to tak wielu wyobraża sobie obserwację uczestniczącą. Temat notatek psychologicznych zapoczątkuje w najbliższym czasie.

Zastanawiając się nad agresją wśród kibiców zauważyłem jednak coś ciekawego. Hipotetycznie myślę sobie, że styl ubioru, styl wyglądu implikuje zachowania agresywne. Jednak między innymi analiza archiwalna meczy, tekstów na ich temat, zdjęć policyjnych, może podważyć czy poprzeć powyższą hipotezę.

Czy jest ktoś jeszcze na tym forum, kto ma "jakieś" zdanie na ten temat? Narazie kolejno: Hypnos, Maciek, Joasia i Ja. I tyle. Powoli się "pętlimy". Proszę innych o zdanie na ten temat jeszcze raz.

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

16

Odp: Agresja u pseudokibiców

Jedna mała sugestia - taka malutka, maciupeńka...maleńka.

Osobiście uważam kibiców za subkulture młodzieżową. Sens bycia kibicem zmienił się diametralnie i przeszedł na stronę subkulturową społeczeństwa.
Subkultura musi wyglądać.
Emeryci mnie nie interesują. To nie jest temat o przypadkach emerytów na stadionie.

Selekcja do "bycia kibicem"? To zakrawa na cenzure co do przynależności kulturowej.

Piłki nożnej nie lubię, wręcz nie znoszę. Krew mnie zalewa, gdy zamiast ciekawych rozmów w radiu informują mnie o meczach mistrzów. Ale piłka stała się życiem dla niektórych.
Znam kibiców na tyle, że mogę to napisać - Ci, których styl życia opiera się na klubach i piłce TYLKO (bez innych zainteresowań oprócz siłowni) są najbardziej agresywnymi wręcz wyznawcami religii piłki nożnej.

Nie odpowiem Tobie na zadane przez Ciebie pytania. Nie jestem psychologiem.
Resocjalizacja bezrobotnych mnie nie interesuje.
Nie mam takiej władzy. Myślę sobie jednak, że dać alternatywę w stylach życia = spokój.

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

18

Odp: Agresja u pseudokibiców

19

Odp: Agresja u pseudokibiców

Odp: Agresja u pseudokibiców

Ja chciałam tylko polecić dwa filmy, które są związane z powyższym tematem, tylko że o przemocy wśród brytyjskich fanów piłki nożnej. Jeden był grany w kinach jakiś czas temu, a drugi jest chyba mniej znany - może już ktoś ogłądał - a jak nie, to może kogoś natchnie na nowe pomysły wink

1) Football Factory (2004)
2) Green Street Hooligans (2005)

21

Odp: Agresja u pseudokibiców

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

23

Odp: Agresja u pseudokibiców

Odp: Agresja u pseudokibiców

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

25

Odp: Agresja u pseudokibiców