Temat: Kto z nas się nabiera?

Zastanawiam się właśnie, czy świadomość technik manipulacyjnych używanych przez sprzedawców ratuje nas przed kupnem niechcianego produktu lub niechcianej ilości danego produktu. Właściwie rozważania można rozszerzyć na każdą działalność ekonomiczną, gdzie ktoś nas do czegoś pośrednio namawia. No i udaje się wam? Patrzycie na niższe półki, żeby wybierać też z produktów tańszych, czy raczej chodzicie wyprostowani po sklepie? Dajecie się świadomie naciągnąć na promocje? Wynosicie ze sklepu słodycze tylko dlatego, że akurat były pod ręką (na zakręcie między półkami lub przy stoisku z piwem)? Jak to jest? smile

2

Odp: Kto z nas się nabiera?

Świadomość technik manipulacyjnych może pomóc przed padnięciem ich ofiarą tylko w bardzo ograniczonym stopniu. Po pierwsze technika musi się rzucać w oczy i być klasycznym przykładem jej wykorzystania, po drugie z jakichś powodów musimy mieć szczególną motywację do uważnego analizowania próby wywarcia na nas wplywu.
Człowiek jest jak wiadomo leniem poznawczym (cognitive meser) i na codzień nie ma czasu ani energii, żeby analizować gruntownie każdą relację społeczną czy sytuację w której się znajduje. Nie mówiąc już o tym, że większość nie posiada kompetencji, żeby skutecznie demaskować próbę wywarcia na nas wpływu. Oczywiście ludzie sądzą, że są w stanie skutecznie przeciwdziałać próbom manipulacji, a tylko na innych ludzi one mogą działać - w myśl deformacji percepcyjnej bycia "lepszym niż przeciętnie" i nierealistycznego optymizmu, ale są oni rzecz jasna w błędzie. Współczesna psychologia dowodzi, że nawet wyższe procesy psychologiczne są zautomatyzowane i żeby wzbudzić właściwą reakcję trzeba tylko wiedzieć w które struny uderzać. Jednak tutaj mam dobrą wiadomość - wciąż wielu nie wie w które i oddziaływuje albo metodami, na które ludzie się uodpornili w skutek ich nadużywania, albo kompletnie niewłaściwymi sposobami wywarcia wpływu wynikającymi z pomysłowości i oryginalności, ale nie mającymi nic wspólnego z rzetelną wiedzą o działaniu ludzkiego umysłu.

Odp: Kto z nas się nabiera?

Jeśli chodzi o mnie to wiedza na temat pewnych "sztuczek" i technik perswazji w marketingu bez wątpienia ułatwia mi ominięcie pewnych "pułapek na klienta". Potwierdzi to zapewne ekspedient z Beverly Hills Video czy pani, która w naszym Multikinie obsługuje klientów kupujących popcorn i colę. W moim przypadku już dawno odpuściła sobie wymaganą od pracowników kwestię informującą mnie o tym, jak to niesamowicie skorzystam jeśli wezmę jeszcze coś więcej (i oczywiście dopłacę).

Powiem więcej, wiedza, którą posiadam z racji wykształcenia i specjalizacji umożliwia mi obronę poprzez atak. Gdy ktoś próbuje wobec mnie sztuczek marketingowych to bywa, że spotyka się z podobnymi zabiegami z mojej strony.

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

4

Odp: Kto z nas się nabiera?

Zatem mamy dwie różne wypowiedzi. Hypnos uważa, że człowiek nie przystosowany do ciągłego analizowania sytuacji i decyzji, nabiera się na nieszablonowe techniki wywierania wpływu. Natomiast Maciej broni się i atakuje. Czy wobec tego, Macieju, jesteś pewien, że nie jesteś nabierany w innych sytuacjach, a tylko w niektórych udaje Ci się obronić?

5

Odp: Kto z nas się nabiera?

Jedno nie wyklucza drugiego.

Osoba doskonale zaznajomiona z różnymi technikami manipulacyjnymi jest w stanie łatwiej wykryć ich wykorzystanie niż osoba, która nie posiada takiej wiedzy. Na dodatek osoba świadoma tego, jakie są możliwości manipulacji także zdaje sobie sprawę w jakich sytuacjach są one wykorzystywane i wówczas staje się bardziej czujna, staranniej analizuje to co się dzieje. Jednak nawet taka osoba może ulec wpływowi kiedy ktoś zastosuje niestandardową technikę lub będzie to ktoś kto według tej osoby nie jest podejrzewany o możliwość stosowania manipulacji.

Oznacza to, że mogę bez problemu spławić akwizytora lecz gdy np. jakaś znajoma zastosuje wobec mnie tą samą technikę co domokrążca zapewne ulegne nie zdając sobie sprawy z tego, że jestem manipulowany.

Odp: Kto z nas się nabiera?

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

7

Odp: Kto z nas się nabiera?

8

Odp: Kto z nas się nabiera?

Odp: Kto z nas się nabiera?

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

10

Odp: Kto z nas się nabiera?

Odp: Kto z nas się nabiera?

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

12

Odp: Kto z nas się nabiera?

Mówiąc o przyjemności z zakupów, mówiłem o kupowaniu impulsywnym, czyli bez zastanowienia. Po prostu wziąć z półki to, na co się ma ochotę w danej chwili. Dopiero po wyjściu ze sklepu dochodzą myśli racjonalne - dlaczego to i czy aby nie dałem się nabrać. Kiedy dodatkowo wtedy dochodzę do wniosku, że bardzo dobrze, że sobie na coś pozwoliłem, mam podwójną radość. Bez analizowania sytuacji, gdy ona nastąpiła. Wtedy wszak zabijana jest spontaniczność, która generuje zadowolenie.

Odp: Kto z nas się nabiera?

Michale, ja ulegam spontanicznym, a nawet lekkomyślnym impulsom konsumenckim, ale po prostu nie we wszystkich sytuacjach. Inaczej, gdy idzie się po proszek do prania, a inaczej, gdy mam zamiar wziąć kredyt na duże pieniądze lub kupić samochód. Nie chciałbym, aby moje wcześniejsze wypowiedzi sugerowały, że jestem chodzącym detektorem manipulacji i perswazji konsumenckiej, bo tak nie jest.

A co do przyjemności z nieracjonalnych zakupów to był kiedyś news na ten temat na naszym portalu. Sam lubię ulegać impulsom tego rodzaju.

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

14

Odp: Kto z nas się nabiera?

a ja z moim małżonem na złość wszystkim marketowym manipulacjom robimy sobie listy tongue nawet nie po to, żeby nie kupić czegoś nie potrzebnego ale przede wszystkim, żeby nie zapomnieć o czymś wink

15

Odp: Kto z nas się nabiera?

16

Odp: Kto z nas się nabiera?

17

Odp: Kto z nas się nabiera?

Odp: Kto z nas się nabiera?

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

19

Odp: Kto z nas się nabiera?

Odp: Kto z nas się nabiera?

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

21

Odp: Kto z nas się nabiera?

22

Odp: Kto z nas się nabiera?

Rzeczywiście badania często odbywają się na studentach albo na osobach przypadkowych z ulicy podczas 'fiels studies'. Jakkolwiek w 'field studies' nigdy nie wiesz na kogo trafisz. Co któraś osoba może być mistrzem wpływu, ale to nie istotne. Sęk w tym, że badania robione na żółtodziobach z zakresu wpływu społecznego nie oznaczają, że nie można ich później stosować także wobec mistrzów i co ważniejsze, nie można wykluczyć, że one działają (tutaj przykład przytoczony przez Maćka apropos ciasteczek i harcerki wydaje się być adekwatny).

Co do kartek, to ja nie napisałem, że sprzedanie wspomnianej przeze mnie mapy jest niemożliwe. Jednak w sytuacjach czy to z kartkami czy mapą, człowiek może po prostu automatycznie niemal negować każdą próbę "wciśnięcia" mu czegokolwiek właśnie dlatego, że w ten sposób nauczył się bronić przed wywieraniem na siebie wpływu przez obcych ludzi, podchodzących do niego na każdym kroku (choćby poprzez wspomniane przez Ciebie markery somatyczne).
Jasne, że mąż może pójść do opery, bo kocha swoją żonę, ale równie dobrze może ją kochać i iść do opery po prostu nie chcieć (argumentując, że skoro ona go kocha, to powinna zrozumieć jego niechęć wobec takich miejsc). Jest cała masa innych zmiennych, które mogą tutaj oddziaływac, jednak ten przykład miał unaocznić sytuację wpływu, który nie dotyczy spraw stricto marketingowych.

23

Odp: Kto z nas się nabiera?

Automatyczna odmowa jako obrona, też automatyczna, przed wpływem obcych? TNA (Burger, 1987), czy też DTR (Davis, Knowles, 1999) przeczą temu, co napisałeś. Techniki te właśnie dlatego działają, że rozbijają skrypt "automatycznej odmowy" poprzez rozhuśtanie poznawcze...

24

Odp: Kto z nas się nabiera?