Temat: Skłonności samobójcze
Przyznaję. Trochę za późno zaczęłam się tym interesować...można powiedzieć po fakcie straty kogoś. Cały problem polega na tym, że u niektórych potencjalnych samobójców nie sposób zaobserwować jakiś skłonności. Może to jest tak, że się znieczulamy przez dostarczane nam codziennie informacje o strasznych rzeczach, o śmierci.
Interesuje mnie to, w jaki sposób Wy, jako psychologowie klasyfikujecie klientów jako potencjalnie zagrożonych, skłonnych do samobójstwa. Paradoks samobójcy polega na tym, że stosunkowo rzadko samobójstwa popełniają osoby stale depresyjnie. Wydaje mi sie, że o wiele ważniejszym czynnikiem jest porywczość, jest? Jakie cechy charakteru decydują o skłonnościach samobójczych?
