1

Temat: Gej. Lesbijka.

Mój komentarz będzie w formie pytań:
Zastanawia mnie jedno - dlaczego powstało kilka filmów, w których porusza się temat homoseksualizmu, ale mówi się w nich tylko o mężczyznach? (np. Bokeback Mountain, Czas który pozostał - przy okazji polecam - świetny film, o wiele bardziej go doceniam niż ten pierwszy).

I przy okazji drugie pytanie - czy te filmy mają funkcję do wypełnienia według Was (zmianę postaw) czy są tylko ekspresją przekonań, problemów społecznych czy przemyśleń twórców. Jak to jest? Mają swoją społeczną rolę, czy nie? A jeśli tak, to dlaczego nie mówi się o kobietach w związku z tym tematem? Dlaczego słowo lesbijka dla wielu osób brzmi i wygląda jak słowo wulgarne, przekleństwo. A tymczasem słowo gej używane jest powszechnie.

Pamiętam jak swego czasu w tv mnóstwo było filmów związanych z dyskryminacją kobiet i równouprawniem. Była też fala filmów o przemocy domowej i milczeniu kobiet na ten temat. Były filmy związane z narkomanią. Te filmy miały swoją rolę. Swoje miejsce. Czy teraz jest fala filmów związanych z seksualnością człowieka?

2

Odp: Gej. Lesbijka.

Na świecie obecnie toczy się rewolucja seksualna.

Dlaczego lesbijki są bardziej akceptowalne przez społeczeństwo? Dlatego, że męska cześć tego społeczeństwa, która bardzo głośno "krzyczy" akceptuje fizyczną stronę, podświadomie, a czasem świadomie szukając doznań heteroseksualnych z 2 kobietami.

To tak samo jak z prostytutką i żigolakiem. Prostytytka słowo, okreslenie bardzo znane, popularne (wulgarniejsze formy), za to żigolak to coś naprawdę ochydnego dla ogółu. Prostytucję kobiet chce się wytłumaczyć warunkami finansowymi (w niektórych przypadkach niektórym osobą udaje sie przeforsować ten argumet), lecz żigolak już niczym nie jest usprawiedliwiany. Nikt nie próbuje nawet tego robić.

Czy te filmy mają jakąś rolę? Jakiś zamysł twórców napewno był, ale czy chodziło o walkę o akceptację....hmmm nie wiem za bardzo.

Minie jeszcze wiele lat zanim ta sprawa sie unormuje. "Najstarszy zawód świata" nadal nie jest unormowany społecznie. Wzbudza wiele kontrowersji oraz skrajne emocje. Dlatego nie wierzę, aby sprawa homoseksualizmu była do rozwiązania w jakieś 10 lat przez filmy oraz inne media.

3

Odp: Gej. Lesbijka.

Oczywiscie, że miał przesłanie... z czym nam się kojarzy słowo gej? Głównie z inną odmianą seksu i pod tym kątem na nich patrzymy. Film pokazał, że oprócz seksu w związkach homoseksualnych jest i uczucie... a tego nie dostrzegamy.

4

Odp: Gej. Lesbijka.

5

Odp: Gej. Lesbijka.

Temat gejów przewija się na każdym forum. Tam dopiero widac homofobię! Szczególnie jeżeli chodzi o adopcję dzieci. O dziwo pretensje dotyczą tylko adopcji przez męskie pary homoseksualne. Pary lesbijskie nie wzbudzają takich emocji, szczególnie wsród meżczyzn. Z moich obserwacji wynika że:
a) para gejowska zrobi z dziecka zboczeńca
b) para lesbijska niekoniecznie
Generalnie jeżeli społeczeństwo myśli 'homoseksualizm' to widzi dwóch wymalowanych facetów. Lesbijki zupełnie gdzieś umykają. Nikt jakoś nie myśli 'gej = człowiek'

6

Odp: Gej. Lesbijka.

Nie uważam, że słowo gej nie jest używane w sposob zwulgaryzowany. Ma ono może delikatniejszy wydźwięk niż 'pedał', 'pedryl' czy 'cieplak' (swoją drogą nie słyszałem innych określeń lesbijek - poza lesbą), jednak nazwać kogoś gejem to obelga.
Nie odwołuję się tu do żadnych badań. Ten post to moja prywatna opinia. Może się komuś podobać lub nie.
W mojej ocenie, akceptacja zachowań homoseksualnych jest głównie problemem męskim. Nawet jeśli wziąć pod uwagę religię (politeizm versus patrystyczna, męska w istocie, religia jednego boga), zauważyc można, że rwetes czyni właśnie męska cześć świata.
Z jednej strony to strach przed posądzeniem o homoseksualizm. Chodzi tu także o tabu, jakim są analne pieszczoty wykonywane na mężczyznach (niekoniecznie przez mężczyzn). Niewielu znam facetów, ktorzy próbowali, czy w ogóle dopuszczają taką mysl. Obrzydliwe, zboczone - zastanawiam się tylko dlaczego prostytutki w Koryncie, w średniowiecznych zamtuzach i Francji de Sade'a korzystaly z tej metody by pomoc skończyć swoim pijanym klientom - może jednak jest w tym przyjemność? Gdyby zrobić tu sondę, jestem przekonany, że 2/3 negatywnych komentarzy pochodziłoby od mężczyzn.
Nie sadzę żeby zainteresowanie tematem przyniosło jakiś skutek. Filmy o miłości homoseksualnej już bywały - aktualnie szał jest w naszym zaścianku i obawiam się, że z jego punktu interpretujemy np. edycję "Tajemnicy Brokeback Mountain". Film był w mojej ocenie ambitnym strzałem w niszę rynkową jaką są środowiska homoseksualne i sympatyzujące z nimi - ot ckliwa historia, która nie ruszyłaby nikogo, gdyby kowboj miał tam jakąś kowbojkę. Może nawet reżyser trochę się wypowiedział, jednak o realizacji decyduja producenci i biznes.

Na koniec wynurzę mój pogląd na materię, żeby było łatwiej mnie zaszufladkować.
Moim zdaniem, jeżeli pary homoseksualne razem żyją, razem 'dorabiają się' - jest uczciwym, aby mieli możliwość wspólnego rozliczenia finansów etc., prawnej wolnosci. Przesadą jednak jest umożliwianie im wychowywania w takim związku dzieci - powołując się choćby na koncepcję modelowania Bandury.

7

Odp: Gej. Lesbijka.

8

Odp: Gej. Lesbijka.

Co by było gdyby... Zasadniczo znam szereg przypadków aktów męskich zachowań seksualnych - psy, szympansy, nawet słonie. Nagrodę antynobla uzyskał nawet udokumentowany fotograficznie przypadek homoseksualnej nekrofilii kaczki krzyżówki (tak jakby kaczki, przynajmniej jedna, nie mogły oficjalnie deklarować swojej postawy)... Do rzeczy, nie znam przypadków żeńskiej homoseksualności wśród zwierząt innych niż ludzie.

Wiec co by bylo gdyby ów homo, czy właściwie biseksualny instynkt był w męskiej grupie wrodzony? Zepchnięty w Cień, odwolując się do terminologii Junga, wyłazi w formie prześladowania całej grupy, a na poziomie indywidualnym, histerycznych zachowań wywołanych tematem homo/biseksualnosci.
Co by bylo gdyby owe analne stosunki z kobietami (z tzw. naturalnego punktu widzenia bezcelowe), to tylko sublimacja, jedna z wielu możliwości z resztą, owych stłumionych napięć?

Nie chodzi mi w tym wywodzie o dojscie do idei 'cieszmy sie i bzykajmy bo jestesmy biseksami' - o co byłem kiedyś posądzony w jednej z dyskusji. Chodzi mi o to, by mieć uwagę na to, co może, choć przecież nie musi, nadawać, w pewnym wymiarze oczywiście i obok wielu innych,  treść nieswiadomosci. Bez konfrontacji z tymi treściami i uświadomienia sobie ich (co nie jest tożsame z realizacją) tak naprawdę nie można cieszyć się pełnią i... spokojem, dystansem. Miast tego napięcie będzie rosło, w najgorszym razie przybierając formę nienawiści - która tak naprawdę jest znakiem do którego podtrzymania potrzebna jest energia. Powyższe było zatem próbą odpowiedzi na pytanie o to skąd ta energia może się brać...

Odp: Gej. Lesbijka.

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

10

Odp: Gej. Lesbijka.

Bardzo ciekawy temat, i chętnie zabieram się za własną opinię.
Niestety, wymiar czasu w którym teraz żyje, nie pozwala mi na przeczytanie wszystkich wypowiedzi (ale obiecuję, że jak najszybciej gdy będę mógł - przeczytam wszystko smile )

Jeżeli coś napisze tutaj niepoprawnego - proszę o zwrócenie mi na to uwagi - mogę powtórzyć czyjeś zdanie lub z kims się nie zgodzić.

Filmy o mniejszościach seksualnych (nie tylko obejmujących tak zwane "queer studies" ale także o transeksualizmie: "Transamerika" (2005)) to filmy niszowe.
Niestety - filmy wymienione na początku tego wątku nie są filmami niszowymi - obarczone są i będą jeszcze długo "poprawnością polityczną" - B.Mountain było nominowane do nagrody Oskara - ciekawe jest tutaj moje paradoksalne pytanie - istnieje takie coś (w Polskich warunkach) jak stwierdzenie "powszechnie szanowany gej"?
Pozostawiam to pytanie otwarte - odpowiedz może być niewypowiadalna...

Jeżeli chodzi (moim zdaniem) o przekaz tych tekstów kultury, należy pamiętać, że film jest pewnym rodzajem "znaku". Należy pamiętać także o tym, czy ten znak pokazuje dokładą prawdę bez względu na kontekst scenariusza.
Jest oczywiscie próba nakierowania społeczeństwa na tor tolerancji wobec mniejszosci seksualnej, ale czy faktycznie taką rolę spełnia? Czy tylko jest to "kolejny, kontrowersyjny obraz"? Film ma za zadanie nie tylko być znakiem, lecz także stworzyć pewną doraźną rzeczywistość, tak samo jak kultowy film "sami swoi' stworzył NEGATYWNĄ I PRZERYSOWANĄ BANAŁAMI rzeczywistośc wsi, w której obeznani w postawach i kulturze polskiej wsi widzą nierealny misz-masz popegeerowski. Tak samo filmy o mniejszościach, nie tylko seksualnych, tworzą na lata nową rzeczywistość. Przydatna na tej płaszczyźnie może być oczywiście psychologia społeczna, ale poszrzona o horyzonty myślenia studiów kultury, popkultury i mediów. Same słowo "media" tutaj nie pomoże.

Inaczej na tego typu znaki będą patrzeć ludzie, którzy pamiętają komunistyczną operację "hiacynt" (majacą inwigilować homoseksualistów) versus ludzi, mających konstrukty geja - aktywisty (manifestacje) a konstrukty "geja-bogacza".

Dlaczego mężczyźni są pokazywani, a kobiety nie? Moim zdaniem jest to wciąż aspekt "gender studies i men studies", a dokładnie studiów nad dominującą męskością.
Gej pokazany jest jako zniewieściały, androgyniczny aż do przesady "chłopobab". Gej miał i ma za zadanie rozśmieszać (pedał, homik). Lesbijki to "lesby" czy "feminy". Lesbijki, pokazywane nagminnie w tekstach kultury, jako obraz wymarzonych igraszek seksualnych mężczyzn (trójkąty kojażone są z kobietami i jednym mężczyzną) nie pokazują JASNO HOMOSEKSUALIZMU. Mężczyzna stworzył konstrukt siebie jako twardego "normalsa" a kobieta mogła być słaba, bo...to kobieta.

Badaczom sugeruje badania w tym aspekcie. Badania na reprezentatywnych próbach z różnych środowisk (pod warunkiem ze oglądali te filmy) versus próbach nie oglądających tych filmów. Wystarczą zwykłe wywiady i wtedy możemy zacząć konkretną dyskusję na temat oddziaływania obrazów kultury dotyczących mniejszości seksualnych.

Myślę sobie, że najprawdopodobniej nic nie wytłumaczyłem tym wywodem. Studiując męskość, kutlurę, kulturowo uwarunkowane role społeczne, czy psychologię dyskursu (znaku) wiem, że temat ten jest na odrębną PUBLIKACJĘ.
Polecam zainteresowanym książki:
"Obraz mężczyzny w polskich mediach" - Krzysztof Arcimowicz oraz publikację pod redakcją pań: Durys i Ostrowskiej - "Gender".

11

Odp: Gej. Lesbijka.

W sobotę uczestniczyłam w ślubnej  mszy świętej, czy jak to się nazywa... Byłam na ślubie w każdym razie. No i ksiądz powiedział: "niech nam GRZEGORZ I KAROL żyją długo i szczęśliwie" (druga osoba miała na imię oczywiście Karolina). Powiedział to takim pewnym siebie głosem, jakby gejowskie śluby były codziennością. Obserwowałam ludzi w kościele i tego księdza. Ludzie mieli uśmiechy na twarzy, niektórzy komentowali inni głośniej się zaśmiali. Ksiądz nie poprawił się, tylko kontynuował bez zmrużenia oka (ciekawe, co sobie wtedy myślał). Część gości potem śmiało się, że w Toruniu wszystko jest możliwe  wink .
Taka moja anegdotka - przepraszam za odejście (a może jednak nie) od tematu.

12

Odp: Gej. Lesbijka.

13

Odp: Gej. Lesbijka.

Dokładnie  :nod:


A wracając do tematu. Czy zna ktoś z Was może najnowsze wyniki badań poprzecznych (w różnych grupach wiekowych) na temat postaw względem homoseksualizmu mężczyzn i kobiet? Jestem ciekawa czy postawa młodzieży znacząco się różni od postawy osób starszych, albo czy zależy to od jakichś zmiennych społeczno-demograficznych.
Ciekawa jestem w jakich grupach społecznych najsilniej zaznacza się uprzedzenie wobec homoseksualizmu kobiet lub mężczyzn.

hmm...a może jakieś badania na ten temat komuś by się chciało zrobić? Tak tylko pytam - wiem że "wszyscy są bardzo, bardzo zajęci"

14

Odp: Gej. Lesbijka.

15

Odp: Gej. Lesbijka.

Szaleństwo dlatego, ze oni są heretoseksualni - tylko dlatego. Tutaj nie ma nie-tolerancji.

Także nie widzę powiązania między deprecjonowaniem homoseksualizmu a katolicyzmem, tradycjami i patriotyzmem - Giertychów jest naprawde mało, coraz mniej).

To media tworzą nam dyskurs homoseksualisty.
Belgia, Holandia, UK... to też państwa katolickie, z tradycją i patriotyczne.
Bardziej od "jechania po"homoseksualizmie wkurza mnie jechanie po Polsce.

pzdr.

ps.
HomoseksualiZmie a nie homoseksualiźmie oraz z---różnym a nie zróżnym - to tak apropos tradycji polskiego języka.

16

Odp: Gej. Lesbijka.

17

Odp: Gej. Lesbijka.

18

Odp: Gej. Lesbijka.

Dyskursy - często "nieobecne", transcendentalne, różne. Rzeczywistość określona przez dyskurs - rzeczywistość jest dyskursywna - tak jak polityka czy homoseksualizm - czy jak to próbował opisać seba. - seksualna. Joasiu - zapraszam do książek, szczególnie Foucaulta, Derridy, czy wszelkich innych pozycji dotyczących płynności rodzajów (genderów), "trzecich" płci i tak dalej. Najbardziej polecam analizę dyskursu społecznego - coś dla psychologów społecznych, ukierunkowanych jak znak (tekst, kontekst, obraz).
Niestety - a może stety - problem jest w tym, że w Polsce dyskursu jest mało.

Drugie niestety - a może stety - seksualność człowieka jest dyskursywna w skrajnym tego słowa znaczeniu - zoofilia? czemu nie?
Temat nie jest prosty - on nawet nie jest trudny. Dlatego też podawanie za przykład paru znajomych a zarazem kwestionowanie ich heteroseksualności także jest nietrafne. Seksualność to nie jest "próba", "seks", "spróbuję" etc. ale coś więcej - raczej - tożsamość. A tożsamość jest płynna - to fakt.

Uważam za ważne, zrozumienie naszych tożsamości, analizę tożsamość i jej płynności - odniesienie homoseksualizmu do tożsamości a nie do "prób", "zdarzeń" - tego typu "doczesne" sformułowania czy raczej pojęcia homoseksualizmu tworzą zboczenie i nietolerancję (co kolwiek to znaczy - słowo ostatnio bardzo modne). Katolicyzm czy patriotyzm (zapewne seba. lepiej dla Ciebie życ w kraju anarchistycznym?) nie ma się nijak do tego, gdyż sami uważamy homo. za zdarzenie.

pzdr.

19

Odp: Gej. Lesbijka.

Dyskurs homoseksualisty - czemu nie? Czy ja muszę cytować kogoś, nie mogę myśleć?

Dyskurs homoseksualisty tworzy się w mediach - pokazując metroseksualnych mężczyzn a feministki jako lesbijki. Metroseksualista aktywuje u nas momentalnie słowa "pedał", "homo", "gej" (czy inne mniej cenzuralne). Przekaz, większy od słowa, zdania, w którym połączone zostaje zachowanie metroseksualne z zachowaniem homoseksualisty (zachowanie nieokreślone lecz wmówione) przy przekazie często negatywnym, śmiechem... jest, lub może być dyskursem homoseksualisty - nikt mi nie zabrania jednak uważać go za fałszywy lecz kreujący nasze zachowanie.

I podtrzymuje - to media tworzą nam dyskurs homoseksualisty - jako postaci a nie homoseksualizmu jako zachowania.

pzdr.

Mam nadzieje, że niedorzeczność umknęła szybko, gdyż postmodernizm wkradł się w powyższy tekst. smile

20

Odp: Gej. Lesbijka.

Jak to sie stało ze wcześniej nie widziałam tego tematu nie wiem. ???.
Ciekawy:Można poszukać usprawiedliwienia lub wytłumaczenia swoich zachowań, o ile komuś sie zdarzarzaja a uważa siebie za hetero.
Czy można tak w ogóle siebie okreslac bo niby jak to zmierzyć? Nijak, bo jak? smile`

Co do mediów to trochę one kreują postaci skrzywdzonych, nietolerowanych homoseksualistów a niestety czesciowo te środowiska same tworzą taka otoczkę inności wokol siebie nieco wyolbrzymiając problem nietolerancji, po czesci sami doprowadzają do wyalienowania.
Nasze państwo ma silnie zakorzenione tradycje chrzescijanskie ale bojowek jako takich nie ma bez przesady, żadnego zagrożenia ze strony państwa, nietolerancji nie widać.

Ciągle w rożnych wypowiedziach nt. homoseksualizmu można uslyszec okreslenie problem homoseksualizmu tylko jaki to jest problem i komu intymna sfera dwóch ludzi sprawia jakiś problem?

Pozdrawiam

Bartku :)Kraj anarchistyczny? A może jesze państwo anarchistycze? Jakiś chyba mały blad?