1

Temat: Pijani kierowcy

Jak doniosły dzisiejsze Wydarzenia (Polsat, 8.08.06), pomimo zaostrzania kar dla nietrzeźwych kierowców - min.(KPK): zabieranie prawa jazdy, dotkliwe grzywny, kara pozbawienia wolności do lat 2, konfiskata pojazdu, kierowcy nadal jeżdżą po pijaku, a odchylenia statystyczne zatrzymanych w stanie nietrzeźwym mieszczą się w granicach błędu.
Co powoduje taką sytuację? W jaki sposób można by było jej skutecznie przeciwdziałać?
Zastanówmy się nad tym wspólnie, bowiem wydaje się, że ma to związek z postawami kierowców, a na te powinni wpłynąć skutecznie właśnie psychologowie. Zapraszam do dyskusji.

2

Odp: Pijani kierowcy

Nie wiem jak można temu przeciwdziałać, jak przemówić ludziom do rozumu ale wiem, że zaostrzanie kar często powoduje odwrotne wręcz skutki
Popatrzmy na karę śmierci w USA w stanach, gdzie obowiązuje jest więcej przestępstw zagrożonych właśnie tą karą

3

Odp: Pijani kierowcy

Jak dla mnie, zasadniczą sprawą może okazać się tutaj przyzwolenie społeczne.
Nie spotkałem się z sytuacją by to otoczenie powiedziało - piłeś nie jedź, no chyba, że osoba była naprana w stock. Dopóki nie będzie społecznego potępienia dla sprawy, doputy nic się nie zmieni, a palanty i idiotki (ale jak się okazuje statystycznie bardziej palanty), którzy np po pracy wracając do domu opracowują na stacji benzynowej 250ml balsamu żołądkowego pozostaną bohaterami - bo udało im się dotrzeć i nic się nie stało... zaostrzenie kar nic nie zmieni, bo jak wiadomo to nieuchronność kary jest istotna - warto zadać pytanie jaki procent meneli tak naprawdę jest złapanych? I ilu wśród nich jest tych, którzy tylko jechali, a ilu takich którzy doprowadzili do jakiejś kolizji?
Gdyby doprowadzić do takiej sytuacji, że w społecznym obrazie taki pijany kierowca stałby na półce z np. pedofilem, gwałcicielem czy mordercą - czyli osobami niewątpliwie potępianymi - już zaistniłaby nieuchronna kara.
Jak to zrobić - wychowanie obywatelskie czy wiedza o społeczeństwie i warsztaty z mlodzieżą,
Spoty reklamowe, w których można byłoby pokazac jakieś trzy postacie i dopisek morderca, pedofil, pijany kierowca - gdzie twarz można pokazać pijanego i obrzydliwego typa. - jest to faszystowska metoda, podobnie jak behawioryzm - jednak behawioryzm działa. Chodzi tylko o wytworzenie skojarzenia, że pijak za kółkiem to ta sama liga najgorszych.
Na teraz tyle - przed śniadaniem więcej nie jestem w stanie wypisać...

4

Odp: Pijani kierowcy

No i po śniadaniu...

Zastanowić się można, od czego zależy liczba pijaków za kierownicą...

1. Mamy za sobą komunizm - zasadniczo możemy zerknąć jak wygląda alkoholizm w Rosji - bardzo łatwo rządzić pijanym narodem, moim zdaniem więc zważywszy na naszą przeszłość radzimy sobie nieźle...

2. Kiedy kilkanaście miesięcy temu wódka kosztowała 22 pln, mniej ludzi mogło ją kupic niż teraz, kiedy kosztuje ona 14 pln - wzrost spożycia wódek może przekładać się na ilość incydentów, ale należałoby to sprawdzić.

3. W ciągu ostatnich miesięcy sprowadzono tyle wozów, że mnostwo osób, których z różnych względów nie było stać na auto teraz je ma i jeździ - nie chcę powiedzieć, że ludzie ubożsi więcej piją - alkoholizm dotyka wszystkich grup, jednak można zbadać status materialny i wykształcenie, i jak wpływa to na picie - pamiętam eksperyment z Zimbardo o sfrustrowanej przedostatniej świni w stadzie, która najchętniej się upijała.

To tyle, jeśli chodzi o solucje, kilka starałem się wyłuszczyć wyżej, przepraszam, że nie silę się na poprawny styl, czy słownictwo - ufam jednak, że jestem zrozumiały...

1. Fajnym pomysłem byłby przymusowy program interwencyjno-korekcyjny, takie np. 3 dni warsztatów - dzień i noc, a co, za które osoba musiałaby zaplacić sama - pamiętajmy też o nowych miejscach pracy dla psychologów wink

2. Jeżeli okaże się, że akcyza na wódę ma u znaczenie, no cóż, ehm... trzeba ją zwiększyć...
Pamietajmy, że chociaż wpływ fiskalny może być dla państwa mniejszy to wydatki poboczne, koszty pośrednie (czy ściślej ich zredukowanie) może tu zrekompensować - oczywiście trzeba to rzetelnie wyliczyć

3. Ciężka kara i utrata wozu jest bardzo ok - pełne moje poparcie


Problemy poboczne do zasygnalizowania:
1. Problem ukrytego uzależnienia - żaden alkoholik nigdy nie przyżna się, że jest alkoholikiem, jego umysł tak pracuje i ma takie startegie samooszukiwania, że nie ma szansy by w swoim swiecie złudzeń zobaczył się jako menel
Podobnie z osobami, które popijają, moralność niepoparta społecznym przyzwoleniem byłaby ok, ale kto interweniuje w takich sprawach ten jest blee, więc powstaje taka pułapka  oszukiwania sumienia bo inni nic nie robią

2. Trzeba pamiętać, że alkohol to jest jedna metoda na redukcję napięcia (złudna cokolwiek), ale jest jeszcze jedno ważne - niektórzy ludzie kochają ryzyko - połączenie tych rzeczy to dopiero problem

A na zakończenie... warto zapytać czy we mnie nie siedzi taki mały żul kierowca? I co z tym zrobisz?