Atrakcyjność interpersonalna dopiero od niedawna zaczeła stanowić przedmiot zainteresowań psychologów społecznych. Do niedawna sądzono, że nie istnieją obiektywne wyznaczniki piękna i że jest ono rzeczą bardzo subiektywną.
W końcu jednak wielu badaczy rozpoczeło prace nad tym zagadnieniem i jak się okazało obiektywne wyznaczniki istnieją, ale o dziwo głównie jeśli chodzi o kobiety.
W pewnym badaniu (Szmajke, 2003) przedstawiono mężczyznom sylwetki 10 kobiet i 10 mężczyzn, to samo zrobiono kobietom. Proszono o wskazanie najatrakcyjniejszej sylwetki. Co się okazało? Mężczyźni zaznaczali przede wszystkim kobiety w tzw. "wcięciem' w talii, pokaźnym biustem i szerokimi biodrami. Jeżeli chodzi o mężczyzn, to tutaj badania wykazały, że nie istnieje uniwersalny model. Co ciekawe wyniki jedynie nieznacznie różniły się w zależności od płci badanych (nie było istotnych różnic w preferencjach kobiet i mężczyzn odnośnie najlepszej sylwetki).
A. Szmajke powołując się na innych badaczy, którzy przeprowadzili takie badania w innych częściach świata argumentuje, że dla kobiet w toku ewolucji mniej istotny był wygląd fizyczny, liczyły się głównie zasoby takie jak inteligencja czy rozmaite zdolności. Takie zasoby dawały bowiem perspektywe na większą wyrazistość w stadzie i były predyktorem silnej pozycji. Jeśli chodzi o mężczyzn, to ich głównym celem było rozpowszechnianie genów i nie byli oni zainteresowani walorami psychologicznymi swoich partnerek. Przede wszystkim liczyła się zdolność rozrodcza (szerokie biodra) i atrakcyjność fizyczna, która mogła przyciągnąć szybciej partnera.
Idąc tym rozumowaniem, należy się spodziewać, że kobiety, które posiadają nie tylko atrakcyjną figurę, ale ładną buzię, są zadbane będą się bardziej podobać zarówno mężczyznom jak i kobietom (autostereotyp) i będą postrzegane w sposób o wiele bardziej przychylny.
Co do ekspresji emocjonalnej, to powszechnie wiadomo (Ekman, 2001) że jest ona wyznacznikiem przeżywanych emocji. Wiarygodniejsze więc będą kobiety o dużych źrenicach (małe utożsamiane są z agresją, stąd wiele zdjęć może budzić lęk, gdy fotograf nieodpowiednio nakieruje lampę, lub każe się w nią spoglądać) oraz o "prawdziwym" a nie udawanym uśmiechu. Za uśmiech naturalny odpowiadają drogi pozapiramidowe i kiedy jest to naturalna reakcja, to właśnie one się odpalają, przez co wszystkie mięśnie twarzy - zwłaszcza orbicularis occuli (mięsień okrężny oka). W przypadku uśmiechu nienaturalnego odpalają się drogi piramidowe, które nie są w stanie uruchomić wszystkich mięsni twarzy, przez co łatwo wyczuć, że uśmiech nie jest naturalny, co może wpłynąć na postrzeganie i wiarygodność osoby na zdjęciu.