Temat: Specjalizacja: psychologia społeczna
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Ogólnie o psychologii społecznej → Specjalizacja: psychologia społeczna
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wydaje mi się, że jeśli nie ma ram określajacych kto może byc i tytułowac się psychologiem społecznym, to z jednej strony problemu nie ma dla osób zajmujacych się tą dziedziną i majacych na swoje poparcie jakieś osiagniecia naukowe, ale z drugiej - podobnie jak z nieszczesną Ustawą o całym zawodzie - istnieje niebezpieczeństwo pojawienia się samozwanców znikąd. Banał to, oczywiscie. Co do odpowiedzi dr Toeplitz - wydaje mi się, że poniekąd ma rację, że trzeba by zacząc od bardzo podstawowych, merytorycznych przesłanek dla stworzenia tego typu specjalizacji, osadzenia jej w realiach naszego społeczenstwa, itd. Choc moim, subiektywnym zdaniem, jej stanowisko może wynikac również z pewnego dystansu i braku chęci przyjrzenia się sprawie bliżej (co byłoby zrozumiałe w związku z bałaganem jaki panuje w psychologii w ogóle, a przynajmniej takie to sprawia wrażenie, no ale bez OT).
Skoro jest to dziedzina z pogranicza socjologii i psychologii, to na pewno nie można jej zaliczać wyłącznie do psychologii. Poza tym tematykę ma moim zdaniem ma bardzo rozszerzoną.
wiesz, Felicia, ja sie interesuje np seksuologia kliniczna, ktora jest rowniez specjalizacja/zawodem z pogranicza socjo, prawa, medycyny, kryminalistyki, biologii itd. a jednak dostep do tytulowania sie seksuologiem klin. jest szczegolowo opracowany, i z tego co mi sie wydaje, dosc szczegolowo weryfikowany (uzyskawszy tytul, wciaz trzeba sie rozwijac, by moc go posiadac przez kolejne 5 lat, bo tylko na tyle certyfikat jest wydawany - co w kontekscie wciaz zmieniajacej sie nauki wydaje sie byc nieglupie...). nie jestem zwolenniczka sztywnego trzymania sie biurokracji, ciaglej weryfikacji, bo zdaje sobie sprawe, jakim jest to obciazeniem dla osoby chcecej dzialac w danym obszarze (porownanir z prowadzeniem wlasnej dzialalnosci gosp., poki co, w PL wydaje mi sie dosc obrazowe ; ),ale z drugiej strony, co wazniejsze porzadek musi byc i potencjalny odbiorca uslug psychologicznych powinien wiedziec z kim ma do czynienia i czy za tytulem stoja jakies realne umiejetnosci i osiagniecia...
Ja myślę, że trzeba oddzielić psychologię społeczną od ogólnej, w związku z bardzo poważnymi zagrożeniami, jakie niesie ona dla samej psychologii.
może napiszę coś więcej w odpowiednim miejscu
A to ciekawy pogląd Jarku. Faktycznie chętnie zapoznam się z obszerniejszą argumentacją takiego stanowiska. Czy zatem poprawnie interpretuję Twoje stanowisko uważając, że jesteś także za tym, aby powstała taka oddzielna specjalizacja?
oczywiście jestem za tym, by wyodrębniono wiele specjalizacji: klniczną, pracy, społeczną itd...
nieobowiązkowo, lecz by dano możliwość
wiele by to ułatwiło zarówno nam, instytucjom zatrudniającym psychologów oraz pacjentom
Świadomość "podziału" specjalizacji wśród psychologów cały czas rośnie. Ale to wymaga edukacji, także przez media. Szary człowiek może nie wiedzieć czym różni się np. psycholog społeczny od socjologa :]
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Ogólnie o psychologii społecznej → Specjalizacja: psychologia społeczna