Temat: Psychologia perswazji

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

2

Odp: Psychologia perswazji

moim zdaniem trudność z perswazją polega własnie na tej cienkiej granicy między perswazją a manipulacją... wyczucie po której stronie znajduje sie określone działanie jest sprawą poczucia etyki i szeroko rozumianej moralności... no a jak bardzo relatywne sa te rzeczy to chyba doskonale wiadomo...

3

Odp: Psychologia perswazji

Na wstępie gorąco popieram powstanie odrębnego działu dotyczącego wywierania wpływu. Jest to bardzo ważna gałąź psychologii społecznej. Szerokie badania na temat technik wpływu przeprowadził na gruncie polskim prof. Doliński, którego książkę o wpływie społecznym polecam zainteresowanym tą tematyką.
Jeżeli chodzi o moje zdanie, to zgadzam się, że dzisiaj proponuje się wiele recept na perswazję (poradniki pseudopsychologiczne), opisywanych jako najlepsze i najskuteczniejsze. Wydaje mi się, że skuteczność techniki zależy w dużym stopniu od sytuacji i człowieka, na którym chcemy wywrzeć wpływ. Ludzie zajmujący się perswazją na co dzień często o tym zapominają.
Pytanie gdzie kończy się perswazja, a zaczyna już manipulacja, jest pytaniem raczej filozoficznym, to trochę tak jak pytanie o to co jest dobre, a co złe. Tak naprawdę bardzo wiele zależy od intencji tego, który wywiera wpływ, od jego przekonań, systemu wartości, motywacji do osiągnięcia celu jakim jest przekonanie/nakłonienie drugiego człowieka do czegoś.

Odp: Psychologia perswazji

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

Odp: Psychologia perswazji

Niestety, spotkałam się z ludźmi, jakich opisujecie (ludzie po wstępnych szkoleniach, zazwyczaj firmowych w stylu "jak wcisnac kit klientowi") i myśląc wyłącznie akademicko, zastanawiałabym się nad przyjmowaniem pewnej odpowiedzialności etycznej za szkolenie przyszłych manipulantów. Z drugiej strony - nigdy nie mamy gwarancji, pokazując komuś techniki wpływu, w jaki sposób później to wykorzysta (i to jest chyba problem całej psychologii stosowanej). No i takie podejście do klienta zakrawałoby na paranoję i w tenże sposób trudno byłoby kogokolwiek szkolić. Uważam, że trudno nazwać specem od perswazji kogoś, komu udało się - przysłowiowo - wcisnąć kit kupującemu po przeczytaniu lektury Cialdiniego (albo, co gorzej, kogoś z półki z bardziej kolorowymi okładkami, zazwyczaj w pobliżu książek akademickich w dziale 'Psychologia' w Empiku), ale z drugiej strony - wciąż zwiększa się liczba osób tak właśnie myslacych. Podkreślam jeszcze, ze są to tylko moje obserwacje z podworka, niepoparte praktyka a kwestie etyczne pozostawiam otwarte...

6

Odp: Psychologia perswazji

Zgadzam się z Kasią, że szkolenie osób, które mają później za zadanie przekonywanie czy nakłanianie do czegoś (np. do zakupu określonego produktu)jest trochę problematyczne z przyczyn etycznych. Też niekiedy spotykam się z wyjątkowo jaskrawymi przykładami  nachalności i bezczelności w przekonywaniu. Wszyscy wiemy, że wpływ społeczny, techniki perswazji są wszechobecne i nie da się ich wyeliminować z naszego życia. Wydaje mi się jednak, że można zrobić wiele aby to przekonywanie było oparte na pewnych podstawowych zasadach etycznych jak szacunek drugiego człowieka (jego przekonań, wartości, wyborów). Już niejednokrotnie przekonałam się, że okazując zrozumienie i szacunek, budujemy nić sympatii, a wiadomo przecież że lubienie jest jedną z rdzennych technik wpływu społecznego. Jako psycholog, ale także jako człowiek żyjący w społeczeństwie, chciałabym, żeby szkolenia z zakresu technik przekonywania były bardziej rozbudowane. Uważam, że należy dołożyć starań, aby osoby zajmujące się przekonywaniem innych, zdawały sobie sprawę z pewnych mechanizmów psychologicznych, jak również niektórych problemów etycznych wiążących się ze stosowaniem technik wpływu. Wiem, że to nie rozwiąże problemu nachalnych i zorientowanych na zysk sprzedawców, ale jest to pierwszy krok, by poprawić sytuację.

7

Odp: Psychologia perswazji

A ja nie widzę tutaj żadnych problemów etycznch. Jeśli kobieta nakłada na siebie makijaż, maluje oczy, podkreśla rzęsy, zakłada piękne kolczyki, seksowną bieliznę, krótką spódniczkę i obcisłą bluzkę, to również robi to po to, żeby być atrakcyjniejsza i wzbudzać pożądanie i emocje z nim związane. Nie robi zatem nic innego jak świadomie manipuluje swoim wizerunkiem, a zważywszy na powszechność zjawiska, to mielibyśmy do czynienia z masowym problemem natury etycznej.
Podobnie rzecz się ma jeżeli chodzi o szkolenie osób z zakresu technik wpływania na innych. To szkolenie pokazuje obiektywnie istniejące w przyrodzie mechanizmy - tak jak prawa fizyki pozwalają latać samolotom, to jednak od człowieka zależy do czego ich użyje. Te same samoloty, które transportują ludzi mogą zrzucać bomby. Tu jednak w grę wchodzi kwestia intencji i to ich etyczność powinno się analizować. A wpłynięcie na kupno produktu lub usługi to jeszcze nic złego - produkt później musi się obronić, bo jeśli tego nie zrobi, tzn. nie będzie tak fajny jak być powinien, to odpalą się emocje negatywne a zrażenie będzie tym silniejsze i w efekcie widmo bankructwa tym bliższe.

8

Odp: Psychologia perswazji

No cóż, jeśli ktoś manipuluje swoim wizerunkiem, by wzbudzić pozytywne emocje drugiej osoby, to faktycznie trudno doszukiwać się tu problemów natury etycznej. Jednak ja pisałam o tego typu wątpliwościach w kontekście szkolenia osób, mających zajmować się w swej pracy oddziaływaniem na opinie i wybory innych. Często jest niestety tak, że po krótkim szkoleniu na temat technik wpływu,ludzie zaczynają pracować z klientami. Trudno, aby bez gruntownej wiedzy dotyczącej tych technik, bez doświadczenia, umiejętnie się nimi posługiwać. Dlatego jestem zdania, że osoba  szkoląca (trener czy psycholog) ponosi w pewnym stopniu etyczną odpowiedzialność za te osoby, które "wypuszcza spod swych skrzydeł". Wiadomo, że każdy sam decyduje, w jaki sposób będzie korzystał ze swojej wiedzy na temat technik wpływu. Ale chodzi o to, by dać osobie wybór tzn. dostarczyć jej wiedzy na temat mechanizmów działających w trakcie wywierania wpływu. Dlatego opowiadam się za tym by szkolenia prowadziły osoby doświadczone, by były to szkolenia dłuższe (np. tygodniowe)i bardziej rozbudowane. Można przykładowo podzielić szkolenie na dwa moduły: teoretyczny czyli jakie mechanizmy psychologiczne wykorzystujemy, gdy staramy się kogoś do czegoś nakłonić, jakie to może mieć konsekwencje oraz z modułu praktycznego czyli ćwiczenia, przykładowe sytuacje, odgrywanie scenek. Jestem przekonana, że po takich szkoleniach więcej osób mogłoby bardziej świadomie stosować te technik, a nie jakoby na oślep.

Odp: Psychologia perswazji

Odp: Psychologia perswazji

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

11

Odp: Psychologia perswazji

12

Odp: Psychologia perswazji

Atrakcyjniejsza dla mężczyzn, choć nie wykluczam, że chce również wywierać określony wpływ na swoich koleżankach. Badania m.in. Andrzeja Szmajke pokazują, że o ile wśród kobiet nie istnieje żaden uśredniony typ idealnego mężczyzny w kategorii atrakcyjności fizycznej, o tyle mężczyźni taki prototyp wskazać potrafią. Szmajke powołuje się na eksplanacje psychologów ewolucyjnych i tłumaczy, że mężczyźni szukali urodziwych partnerek ze względu na to, że atrakcyjność była wskaźnikiem zdrowia kobiety, co miało bezpośrednie przełożenie na jej zdolności reprodukcyjne. W kwestii braku prototypu mężczyzn wśród kobiet, kwestia rozbijała się o poszukiwanie głównie zasobów zapewniających opiekę i zaangażowanie w ochronę potomstwa jak i samej kobiety.

Na tej podstawie można przypuszczać, że kobiety chcą wywołać pozytywne wrażenie przede wszystkim na mężczyznach (w końcu reprodukcja i przetrwanie to podstawa dla każdego istniejącego organizmu żywego).

Manipulowanie samym sobą - jak najbardziej, zapewne słyszałaś o samousprawiedliwianiu. Być może nie można tego nazwać manipulacją sensu stricto definicyjnym (zakładającym świadome wywieranie wpływu na nieświadomy podmiot), ale z pewnością formą racjonalnego myślenia, to nie jest.

Nie wykluczam innych motywów manipulowania swoim wizerunkiem, sęk w tym że mimo wszystko będzie ono instrumentalne, a co za tym idzie mające na celu wywarcie wpływu na kimś, niezależnie od tego kim, owa osoba by nie była.

Stereotypizuje? A kto tego nie robi. Nie sądzę jednak, żeby działo się to w tym przypadku.