Temat: Coaching
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Psychologia zarządzania → Coaching
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Chyba ten dział jest mi szczególnie bliski.
Jestem studentem socjologii - specjalność - zarządznie zasobami ludzkimi (ZZL).
Będę pisał pracę na temat; Zarządzaniem ludźmi u schyłku Ich kariery zawodowej. Może ktoś z Was ma swpje uwagi, doświadczenie związane z tym tematem ? Będę sobie cenił polecenie literatury o tej tematyce.
Przyznacie, że w naszej rzeczywistości trudno zmobilizować pracownika do wydajnej, sumiennej pracy kiedy jest pod tzw. ochroną wieku przedemerytalnego.
Z drugiej strony trąbi się wszędzie, że młodzi emigrują i w związku z tym pracodawcy trochę inaczej podchodzą do ludzi w średnim i późniejszym wieku.
Rozgadałem się, jednak liczę na jakiś odzew z Waszej strony. Pozdrawiam, Mirek.
1. Czy coaching przypomina terapię (albo jest jej substytutem)? Poniekąd tak. Dlatego, że w samej definicji coachingu pojawiają się trzy ważne elementy:
a) Rozwój - jeśli mówimy o rozwoju, to również o pokonywaniu trudności. Jak każda zmiana niesie w sobie ryzyko.
Relacja - jest to relacja partnerska, w której występuje zaufanie. Podobnie zresztą jak w nurtach psychoterapii humanistycznej. Jest to po prostu relacja pomagania.
Cel - wbrew temu, co potocznie mówi się w coachingu, jakoby terapia grzebała w problemach i w przeszłości klienta, zarówno coaching jak i psychoterapia mają jeden cel - aby się klientowi poprawiło.
2. Coaching a coaching to dwie różne rzeczy
Nie ma tutaj jednego nurtu, podobnie zresztą jak w terapii. Jedne metody są bardziej oparte na podstawach naukowych, inne przypominają szamańskie zabiegi. W związku z tym, trudno mówić o naukowości.
Natomiast przyglądanie się poszczególnym podejściom coachingowym, ich założeniom i metodom pracy pozwala w miarę jasno określić skąd się wywodzą i jaka jest ich skuteczność. Są więc nurty związane z Neurolingwistycznym Programowaniem, psychologią komunikacji, podejściem poznawczo-behawioralnym, podejściem skoncentrowanym na rozwiązaniach (SFA), a nawet terapią systemową czy hipnozą.
Związany jestem ze Szkołą Profesjonalnego Coachingu. W nazwie tego kursu nieprzypadkowo znajduje się słowo "profesjonalny", które w zasadzie od strony logicznej jest zbyteczne, ponieważ coaching sam w sobie jest profesją. Natomiast pojawiło się ono, aby wskazać "poziom" jakościowy i odróżnić nasz coaching od innych, obecnych na rynku. Model, który jest tam prezentowany oparty jest o teorie poznawczo-behawioralne. A te - jak mi wiadomo - są dobrze opisane naukowo i skuteczne. Warto również zauważyć, że wykładowcami SPC są zarówno coachowie jak i psychoterapeuci.
3. Jako młoda dyscyplina jeszcze nie okrzepła i na pewno nie zadomowiła się w środowisku akademickim. W Polsce dodatkową trudność stanowi obcojęzyczne brzmienie.
4. Mamy wprawdzie problem z samozwańczymi coachami, jednak pewne podstawy dobrze rozumianego coachingu - niezależnie od szkoły - są ustalone. Należą do nich:
- Metoda ukierunkowana na cel (dokonanie zmiany).
- Klient jest wolny i odpowiedzialny - sam ustala cel i sam dokonuje swojej zmiany.
- Coach nie jest doradcą, mentorem, terapeutą, guru, etc. Jego rola polega na prowadzeniu klienta przez odpowiednie zadawanie pytań w kierunku wypracowania przez klienta rozwiązania. Coaching więc należy bardziej do metod niedyrektywnych (choć coach może czasami użyć bardziej dyrektywnego stylu).
5. Co do uprawnień - dopóki nie powstanie jakaś organizacja nadrzędna, dopóty certyfikaty będą wydawane przez firmy i instytuty szkoleniowe. Pewną rolę spełniają stowarzyszenia coachingowe, takie jak ICF, akredytujące niektóre programy.
jakis czas temu zainteresowały mnei tematy związane z coachingiem. rozglądam sie za jakimiś kursami, warsztatami, żeby zdobyć nową wiedzę i umiejętności. Myślę, że jak najszybciej powinno się dążyć do wypracowania jakichs zasad dzialalności coachów bo to co zaczyna sie dziać to jakas wolna amerykanka. teraz pierwsza lepsza wyższa szkoła "makijażu i wizażu" może zorganizować kursy na coacha, wydac certyfikat...ale ile w tym profesjonalizmu? oby taki coach po pierwszym lepszym kursie nie robił więcej straty niż pożytku w pracy z klientami.
Tworzy się powoli Izba Coachingu. Będą również standardy.
To jednak nie wystarczy, bo szkolenie nie gwarantuje etyczności i efektywności w pracy coachingowej. Myślę, że ostatecznie potrzeba po prostu superwizji dla coachów.
Temat coachingu zainteresował mnie, jak tylko pojawił się w Polsce i stał się "modny" w środowisku biznesowym.
Moim zdaniem coaching można prowadzić profesjonalnie tylko wówczas, gdy stosuje się paradygmaty naukowe, wykorzystuje sprawdzone/zbadane techniki. W związku z powyższym, metody zapożyczone z nurtu poznawczo-behawioralnego można by to tego celu zaadoptować (i to się praktykuje).
Jeśli chodzi o podobieństwo coachingu do terapii, to dla mnie jest ono czysto teoretyczne, i dokładnie takie, jak to przedstawił Leszek.
W praktyce różni się zasadniczo czymś, czego nie ujęto w teoriach, a mianowicie swoistym zabarwieniem emocjonalnym. Coaching jest pozytywny, celem jest zmiana, której osiągnięcie wymaga twórczego wysiłku osoby coachowanej.
Terapia, często z racji ciężaru źródła problemu, staje się przytłaczająca, ukierunkowana na problem, czyli wstecz (niektóre problemy tego wymagają do ich rozwiązania). Dopiero w końcowym etapie, terapia zaczyna trochę przypominać coaching. Niewątpliwie różnice można też znaleźć w wielkości przeszkód, jakie stoją na drodze do osiągnięcia wyznaczonych celów. W terapii bywają one nieproporcjonalnie wielkie w porównaniu z barierami określanymi w coachingu. W terapii do czynienia mamy z silnymi emocjami, którymi trzeba odpowiednio "pokierować". W coachingu takie nasilenie emocji zdarza się sporadycznie (ta różnica wynika z jakościowej różnicy celów terapii i coachingu).
Macieju, wątpliwości, które pojawiają się wokół praktyki coachingu wskazują wyraźnie na to, że istnieje potrzeba "sztucznego" zaadoptowania tej dziedziny do ram naukowych, wynikająca chociażby z potrzeby uporządkowania zasad jego stosowania. Jeśli ma zostać wprowadzony system certyfikacji coachów, to automatycznie trzeba będzie ujednolicić programy szkoleniowe, a tym samym jednoznacznie określić podstawy teoretyczne coachingu. Zatem problem "naukowości" niejako sam się rozwiąże.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Psychologia zarządzania → Coaching