Temat: Ciekawostki
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Ogólnie o psychologii społecznej → Ciekawostki
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Niestety, ale nie pamiętam. Szkoda, że link już nie działa. Na przyszłość będę chyba tego typu rzeczy tutaj wklejał, aby podobna sytuacja się nie powtórzyła.
Przykro mi. Osyłał we wrześniu, ale najwidoczniej materiał uległ arhiwizacji lub usunięciu. Tymczasem polecam Google ![]()
Bardzo mnie zainteresował ten artykuł o twarzach. Punktem wyjścia był tam fakt, że ktoś oznał jakiś kształt z tostu za twarz Matki Bożej czy jakiejś świętej. Ostatnio się zastanawiałem jak psychologicznie tłumaczyć procesy powstawania wielkiego szumu np. wokół okien na którym są jakieś plamy - fabryczne wady szkła, gdy tylko choć trochę przypominają ludzka twarz niektórzy sa od razu skłonni uznawać, ze jest to twarz Matki Bożej czy jakiegoś świętgeo.
Słyszałem o przynajmniej dwóch takich przypadkach w Polsce, ludzie wokół takiej szyby zbierali się, modlili, ciekawe jest też to, że chyba musieli być w takich zgromadzeniach ludzie którzy naprawdę w to wierzyli, skoro zwoływali innych na wspólne modły. Co o tym myslicie?
W takich sytuacjach nakładają się na siebie różne czynniki, wewnętrzna potrzeba serca, potrzeby religijne, prosta ufna wiara, ale też szukanie sensacji, tego co niezwykłe. Ponadto myślę, że ludzie, za sprawą których "rozchodzi się wiesć" o takim wydarzeniu, którzy są prowokatorami wspólnych modlitw w takim miejscu muszą być osobami z charakterem, którzy potrafią wybić się społecznie, potrafią tak mowić by społeczestwo ich słuchało, ulegało ich sugestii.
Na szczęcie w takich sytuacjach przedstawiciele hierarchii kościelnej, zwłaszcza na szczeblu diecezjalnym, podchodzą do takich zjawisk z należytą ostrożnocią i sprawę dokładnie i krytycznie badają.
Bardzo ciekawy jest ten artykuł o twarzach.
Na myśl przychodzi mi test Rorschacha. Jest to test projekcyjny, a zetem "na atramentowe plamy" osoba rzutuje swoje problemy/frustracje/relacje... I trochę może jest z tymi różnymi dziwnymi plamami, w których niektórzy dostrzegają coś niesamowitego. ![]()
Czy ktoś z nas zwraca uwagę na codziennie patelnię w zlewie kuchennym i dostrzegł tam twarz/przedmiot/historyjkę?
Czasami pewnie i tak, bo wiele też zależy od nastawienia percepcyjnego oraz posiadanych schematów.
Co do twarzy, które wszędzie widzimy, to oczywiście spodziewałam się, że psychologia ewolucyjna na pewno znajdzie na to odpowiedź...
Ewolucyjnie chyba większość naszych zachowań da się jakoś wytłumaczyć, choć nie ze wszystkimi wytłumaczeniami się zgadzam. Na marginesie najbardziej skrajny przypadek z jakim się spotkałam dotychczas, brzmiał (niestety nie pamietam autora tej teorii): kobiety chcą byc zgwałcone, ponieważ jest to świetna okazja na pozyskanie "dobrych genów". Bardzo kontrowersyjne podejście prawda? I chyba mało kto z nim sie zgodzi. ![]()
Wiem również, że badania na małych dzieciach wykazały, że one najdłużej patrzą na te kształty, które są zbliżone do kształtu twarzy ludzkiej, np owal z dwoma plamami w miejscu oczu. mamy chyba taki schemat zakodowany i często się on uruchamia. Ale zeby kupować od razu tosta za 28 tysięcy dolarów ?! ![]()
Ja lubię czasem patrzeć w chmury i tam rzeczywiście też najcześciej widze ludzi! ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Ogólnie o psychologii społecznej → Ciekawostki