Temat: Wrażenia pokonferencyjne
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Spotkania i zjazdy → Wrażenia pokonferencyjne
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dołączam się do podziękowań Maćka zarazem komentując parę aspektów tego spotkania.
ZALETY:
1. Wykłady były bardzo interesujące i dobrze przeprowadzone, za co bardzo dziękuję Gościom konferencji. Szczególnie dziękuję Profesorowi Maciejowi Dymkowskiemu za poruszenie tematyki bardzo mi bliskiej oraz Profesorowi Januszowi Grzelakowi za fantastyczny komentarz co do obecnej sceny politycznej.
2. Konferencja była jedną z wielu okazji poznania ciekawych ludzi, wymiany często sprzecznych poglądów oraz okazją wymiany wielu uśmiechów - czego w dzisiejszej rzeczywistości jest coraz mniej. Kto nie był - niech żałuje - chociaż i to trudno określić. Cóż...
3. Maćku - nazwij to po imieniu - impreza konferencyjna była bardzo udana - dla niektórych była nawet za-bardzo-udana... Rozmowy głośne i donośne.
WADY:
1. Organizacja konferencji była dobra, nagłośnienie wyśmienite, przywitanie oraz wszelkie informacje na temat zmian w programie bardzo szybkie i wyczerpujace lecz... zawsze jest lecz...zawsze jest ale...
INFORMACJA o konferencji była minimalna. Sporo osób, z którymi miałem możliwość rozmowy, zauważyła ten mankament - fatalny mankament. Informacja o konferencji lub raczej jej brak odbiła się na frekwencji ludzi - jak na mój gust - było ich mało.
Zacytuję tutaj fotografa naczelnego na konferencji - Filipa (ukłony i podziękowania): "Konferencje trzeba sprzedać!". To, że powiemy, że jest konferencja, nie znaczy, że ludzie na nią pójdą. Powiedzieć a zareklamować - to niby podobne lecz tak bardzo różne informacje.
Jednakże przewaga zalet nad wadami jest duża i rozumiem, ze reklama wymaga kosztów. Dlatego WADĘ tą proszę potraktować marginalnie. ![]()
Pozdrawiam i dziękuję za miłe, intelektualne chwile oraz zdarty głos.
Bartek
Fotograf Filip pomylił konferencję naukową z jednym ze szkoleń firmy, z którą jest związany.
Konferencji naukowej nie trzeba reklamować, bo nie chodzi o frekwencję a o jakość - czyli gości, którzy są zainteresowani tematyką konferencji i mają coś do powiedzenia. Nie chodziło o to, aby 230 miejsc było po brzegi wypełnionych, tylko po to aby zobaczyć "o co chodzi tym ludziom". Co do informacji, to poza tą na portalu, który odwiedza dziennie ponad 500 osób z całej Polski, a także wielkich plakatów porozklejanych tak na uczelni organizatora konferencji - SWPS, jak również IP UWr, czy Instytutu Socjologii UWr i jeszcze kilku innych miejscach, czy wysłaniu informacji do zaprzyjaźnionych kół naukowych i samorządów - w pełni wystarczyła aby dostatecznie poinformować o tym wydarzeniu. Jeśli ktoś nie czyta tego typu ogłoszeń, to już innymi kanałami (kosztownymi zreszta) docierać do takich osób nie było sensu.
Jeśli się coś krytykuje, to proponuje najpierw poznać kulisy aby krytyka mogła spełniać kryterium obiektywności.
Hmm...
Jeżeli ten plakat u nas koło schodów (na naszej uczelni) był wielki, to widocznie ja mam (i większość ludzi także) problemy z plus - minus w oczach. Ale to nieważne.
Czyli wynika z tego, że na konferencji może być 5 osób i tak będzie fajnie! Dobrze - wynika z tego, że sens konferencji jest bezsensowny. Konferencja jest dla ludzi a nie o ludziach.
Obiektywnie nic nie jest obiektywne, więc... dalej obstawiam przy swoim, że informacja była prawie nijaka. Nawet banerów o konferencji nie było. Kolejna sprawa to... mail masowy puszczony do studentów SWPS - informacja była o IMPREZIE a nie o konferencji.
A do tego ludzie z innych uczelni - z naszej było mało studentów, to co dopiero wydziały Uniwersytetu...
Gdzie jest ta obiektywność? Widocznie każdy ma swoją - a jak każdy ma swoją obiektywność - jest to najwyżej subiektywna obiektywność.
Wracając do mojego wpisu wcześniej - czytaj wszystko a nie wybiórczo - napisałem, że marginalne aspekty informacji mają się nijak do samej konferencji. Przepraszam, że naruszyłem tak fantastyczną organizację, ale konferencja to nie kij-marchewka.
Po tym wszystkim kulisy są niestety nieobiektywne - zależało bardziej na imprezie a mniej na konferencji. To nawet nie jest krytyka - to jest stwierdzenie faktu - a na konferencji byłem i empirycznie (jak to lubimy robić) mogę wskazać sporo osób, które podzielają prawidłowość braku informacji.
Na pszyszłość - konferencja zależy od reklamy a nie od jej samej konferencyjności.
Przepraszam urażonych.
Pozdrawiam organizatorów.
BO.
Dwa ostatnie posty skasowałem. Liczę na zrozumienie obu stron. Wymiana inwektyw niczemu nie służy. Nie denerwujmy się. ![]()
Cieszę się Barku, że udało Ci się trafić na interesujące Ciebie zagadnienia. Szkoda, że nie mogłeś pojawić się drugiego dnia. Myslę, że było tam kilka wystąpień, które by Ciebie zainteresowały.
Tak Maćku, słyszałem że drugi dzień konferencji był także dobry.
Pisano mi w smsach, że mógłbym się "poprzyczepiać" paru wypowiedzi, ale impreza trwała dla mnie do 4 i krótka noc nie pozwoliła by mi funkcjonować ![]()
Mam nadzieję, że prezentacje z drugiego dnia także będą umieszczone na portalu, co bym mógł popluć sobie w brodę za absencję.
Osobiście Maćku zapraszam na konferencję o cierpieniu - 11-12 Maja 2007 roku w Hotelu Park Plaza we Wrocławiu. Link do konferencji umieściłem w "pokoju" dotyczącym konferencji i szkoleń.
Wciąż jednak czekam na komentarze po-konferencyjne ludzi, którzy na niej byli - a naprawdę ludzie! Ja was tam widziałem!
Pozdrawiam
Rzeczywiście szkoda, że nie pojawiło się więcej osób. Szkoda dlatego, że Ci których nie było stracili kilka naprawdę dobrych wystąpień podczas tej konferencji i niezłą imprezę.
Byłam zafascynowana wystąpieniem Profesor Marii Lewickiej i ogromnym zaangażowaniem w temat i proces badań nad zagadnieniami, które Panią Profesor interesują.
Wykład Profesora Dymkowskiego uważam za jeden z bardziej interesujących pod względem merytorycznym.
Wystąpienia studentów na sympozjum drugiego dnia bardzo sobie cenię. Za odwagę i chęć robienia czegoś więcej niż tylko siedzenie w studenckiej ławie i krytykowanie, że "nic się ciekawego nie dzieje". Życzę tym studentom, żeby mieli okazję rozwijać swoje pasje i zainteresowania naukowe. Życzę odnalezienia "mentorów" i "przewodników" na tej drodze, takich, jakiego ja miałam za czasów studenckich. Czasami wydaje mi się że nawet nie do końca zdawaliśmy sobie wtedy sprawę jak cenne i ważne było wsparcie profesora i jego "wymagający" stosunek do naszych wyczynów (w sensie tekstów, wystąpień i badań).
Dziękuję organizatorom konferencji. To Wasze zaangażowanie w funkcjonowanie strony internetowej, forum, oraz determinacja, żeby konferencja doszła do skutku sprawiło, że wszystko było jak najbardziej w porządku.
Dziękuję profesorom i doktorom za udział w konferencji i za widoczne zainteresowanie referatami.
Czego by się tu doczepić... hmm... nie wiem. Nie mam ochoty się czepiać, skoro nie mam czego.
Wiem, że od czasu konferencji minęło już sporo czasu, ale zamieścliliśmy ostatnio zdjęcia zrobione w czasie jej trwania. Zainteresowanych odsyłam do Galerii na stronie głównej.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Psychologia-Społeczna.pl - Forum → Spotkania i zjazdy → Wrażenia pokonferencyjne