Nie trzeba tutaj myślę żadnej wielkiej filozofii....wystarczy bowiem odwrócić to pytanie i spytać "dlaczego ludzie utrzymują ze sobą kontakt" i po przedstawieniu kilku argumentów zrozumieć dlaczego jest inaczej.
Ludzie utrzymują kontakt przede wszystkim z osobami do siebie podobnymi. Powód jest oczywisty - kiedy tworzą się grupy znajomych o wspólnym podłożu zainteresowań, cech itp., to gwarantuje to nie tylko wspólne tematy do dyskusji, ale również spójność grupy - bez większych konfliktów na ogół. Konflikty wywołują nieprzyjemne emocje i napięcia, których ludzie starają się unikać aby zachować wewnętrzny dobrostan.
Pierwszy powód już mamy.
Zamiennie w przypadku związków możemy mówić o miłości jako uczuciu, które wyznacza podobne ramy funkcjonowania. Jednak warto podkreślić, że miłość często bierze się ze spełniania przez osobę nią obdarzoną naszych preferencji co do wyglądu czy intelektu, cech charakteru itp., zatem jest ona dopełnieniem pierwszego powodu, dla którego ludzie wchodzą ze sobą w kontakt.
I teraz powód numer dwa (jest ich oczywiście więcej, ale skupiam się na - w moim przekonaniu - tych najważniejszych): ludzie są leniuchami nie tylko poznawczymi i większość znajomości, które zawierają dotyczy ich bezpośredniego środowiska - tak pracy, osiedla na którym mieszkają, czy miejsc w które chadzają, w których uprawiają jakiś sport czy realizują swoje pasje.
Jeśli zatem nasza była sympatia jest naszą koleżanką z klubu miłośników sów, to o ile nie przestają nas interesować sowy, nadal będziemy się z nią spotykać i kontakt zostanie utrzymany. Podobnie można powiedzieć o koleżance z pracy, albo z grona wspólnych znajomych, dzięki którym się poznaliśmy.
Oto kilka powodów natury funkcjonowania bardziej w relacjach koleżeńskich niż związkowych, co zaś się tyczy związku, to można wysnuć jeszcze inną hipotezę, mianowicie:
Związek uruchamia relację specyficzną. Para oddaje się sobie w pełnym tego słowa znaczeniu - dzieli się swoimi myślami, troskami, uniesieniami, ciałami. W momencie, kiedy związek dobiega końca trzeba przeskoczyć na inny poziom znajomości, bo ten jest zarezerwowany jedynie dla skryptu "zachowania w związku". A na tym poziomie już niekoniecznie łatwo jest funkcjonować osobom, które były ze sobą jakiś czas i nie przyzwyczaiły się, że można ze sobą rozmawiać jak ze zwykłymi kolegami i koleżankami i tracą wspólną płaszczyznę porozumienia i wspólnoty.
Tutaj można zadać sobie pytanie jak po rozejściu się funkcjonują pary, które wcześniej się znały i spędzały ze sobą wiele czasu jako znajomi i pewnego dnia postanowili być ze sobą (zaiskrzyło). Na ogół bowiem już na pierwszy rzut oka ktoś nam się podoba lub nie i rozpoczynamy flirt, a sam obiekt westchnień nacechowany jest motywacjami związkowymi niż koleżeńskimi.