Temat: "Człowiek - istota społeczna" E. Aronsona

Zakładam ten tamat po to, abyśmy sobie nieco podebatowali o jendej z najbardziej polecanych i popularnych (także wśród laików) książek poświęconych psychologii społecznej. Dzieło Aronsona okazało się bestsellerem nie tylko w środowisku psychologów (a szczególnie początkujących studentów tego kierunku), ale i spotkało się z uznaniem osób, ktore dotąd z psychologią nie miały wiele do czynienia. I tu pojawia się pytanie do Was, moi Drodzy Forumowicze. Skąd taka popularność? Czy Waszym zdaniem faktycznie jest to wybitne dzieło godne polecenia każdemu, kto chce się czegoś o tej dziedzinie dowiedzieć? W końcu - czy Wy sami (zwłaszcza absolwenci i studenci kończący naukę) wracacie do tej książki czy też była ona dla Was jedynie "wstępniakiem", który traktujecie teraz z przymróżeniem oka? Proszę o opinie.

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

2

Odp: "Człowiek - istota społeczna" E. Aronsona

Dla mnie "Człowiek - istota społeczna" Aronsona była i jest historią psychologii, między innymi przez to, że badania są z lat 70-80` (podobnie jak Aronson - "Wybór tekstów") - a te lata, dzisiaj, szczególnie w USA - nie powinny być przekładane na naszą ponowoczesność.

Doskonała skarbnica hipotez, pomysłów. Otwiera furtkę, wąską, ale otwiera.

"Wybór tekstów" jest za to skarbnicą (dla mnie) falsyfikacji badań, falsyfikacji hipotez, nagięć trafności wszystkich z możliwych, po prostu piękne studium metodologii (często niedociągniętej metody eksperymentalnej).

"Człowiek - istota społeczna" - książka, którą kiedyś nie raz poczytam - osobiście polecam.
Na ksiązkę z "przymróżeniem" nie patrzę (o ile się orientuję - tak patrzą jedynie fachowcy i zawodowi krytycy - takim nie jestem), uważam ją za "wstępniak" tylko dlatego, że taką rolę jej przypisały koła akademickie - tak samo dobra może być na wyższych latach.

Jest tylko mały szkopół - który mi się nad wyraz podoba - oryginalna nazwa tej książki i cenzura - jeżeli chodzi o polski tytuł - dlaczego?

Pozdrawiam.
bo.

ps.
Inny to by się chwalił, a ja tylko piszę - mam jej pierwsze wydanie na Polskę  :brwi:
(zielone)

Odp: "Człowiek - istota społeczna" E. Aronsona

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

4

Odp: "Człowiek - istota społeczna" E. Aronsona

Bartek - jakie niedociągnięcia metodologiczne? O czym Ty mówisz?
Badania przedstawione w wyborze tekstów mogą jedynie być już nieco przestarzałe. Natomiast sama książka jest świetnym studium metodologii. Metodologia co prawda też się nieco zmienia i pewnych procedur pewnie by się już nie zastosowało obecnie w wielu badaniach, ale o nietrafności mówić to poważne nieuszasadnione nadużycie.

5

Odp: "Człowiek - istota społeczna" E. Aronsona

Dziwne, skoro na ćwiczeniach i wykładach z metodologii podaje się te pozycje jako "ćwiczeniowe" i każdy z nich ma poważne uchybienia metodologiczne.

Jestem za "twardą" szkołą metodologii - uważam, że te wszystkie badania mają słabą trafność wewnętrzną - a co za tym idzie - zewnętrzną.

W "Wyborze tekstów" jak zwykle na pierwszym miejscu "słabego" badania stawiam Duttona "Batona" i Arrona "Też Batona". Te badanie jest kompletnie "do kitu".
Ale każdy ma prawo do swojego zdania.

Pzdr.

6

Odp: "Człowiek - istota społeczna" E. Aronsona

Nie należy bezkrytycznie przyjmować tego, co mówią na wykładach czy ćwiczeniach - zwłaszcza, że tutaj nie ma jednomyślności. NA wielu innych wykładach czy ćwiczeniach tą książkę się hołubi wręcz. No cóz.....zdania uczonych są podzielone wink

7

Odp: "Człowiek - istota społeczna" E. Aronsona

Ja widze uchybienia metodologiczne w tych badaniach, nie tylko ich niesprawdzalność w ponowoczesnych czasach, nawet nie można ich generalizować na warunki post-komunistyczne - to są piękne, słodkie badania amerykańskie, a szkoda bo pomysły mieli dobre.

Dziwi mnie jednak to, że krytyki tych badań-bóstw jest bardzo mało, za mało - by rozwinąć psychologię społeczną - opierającą się na "dysonansie poznawczym".

Mam także drugie zdanie na temat Aronsona - "dysonans poznawczy". Ten temat wzbiera we mnie na mdłości, podobnie jak Zimbardo i jego quasi-eksperyment chołubiony przez wielu jako fantastyczny, niepodlegający replikacji (czyli niesprawdzalny) - prawie jak obserwacja oparta na spisaniu pewnego "faktu", który miał pewne "miejsce" i "czas" - i zero prawdziwych kryminalistów. Kto pokusi się o generalizację? Nie ja.

Nie piszę że wszystkie badania w "wyborze tekstów" są SŁABE ale że mają SŁABĄ trafność. Szczególnie te największe z nich - dobre do ćwiczeń z metodologii.

Jednak...

Z całego serca polecam te dwie książki "Człowiek - istota społeczna" oraz "Człowiek - istota społeczna. Wybór tekstów" - Maćku - nie tyle co wybiega, ale wypełnia luki.
Polecam także książkę Aronsona i Praktanisa "Wiek propagandy", co jest wypełnieniem luk pozostałych. Dopiero te trzy ksiązki mogą nam pokazać złożoność i dokładność przekazanej tam wiedzy.

Niestety (dla niektórych) - wiedza ta nie jest "objawiona" i podlega tak samo krytyce jak inna.

pzdr.
bo.