76

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

W przypadku anoreksji stan ten rozwija sie niezaleznie od ich czynności - bo to mit, że anoreksja powstaje w wyniku odchudzania. Odchudzanie było raczej efektem anoreksji. Piszą o tym w każdym praktycznie opracowaniu tej choroby.

Mogłabym dowiedzieć się czegoś więcej? Może jakiś link, artykuł, cokolwiek? Zawsze byłam przekonana o tym, że najpierw jest odchudzanie, potem w jego wyniku anoreksja.

Wiele dziewczat, które znam nie odchudza się. Traktują "niejedzenie" jako swoisty sposób karania siebie: Nie jedzą, lub nie odżywiają się wystarczająco, bo nie odczuwają potrzeby dbania o swoje funkcje życiowe (nie wiem czy to właściwe okreąlenie). Tak w sumie, to u dziewczat, które znam "niejedzenie" niewiele albo zupełnie nic nie ma wspólnego z odchudzaniem się. Wiem, że to specyficzna grupa, jednak chciałabym wiedzieć czy w takich przypadkach mówimy również o anoreksji, czy ograniczamy to pojecie tylko i wyłącznie do nadmiernego odchudzania się?
Bo jeżeli zaburzenie żywienia u tych osób to rownież anoreksja, to absolutnie nie może być mowy o stylu życia. One czasem nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że odpowiednie odżywianie się jest jedną z podstawowych potrzeb. Tak jak i odpoczynek.

w drodze po rozum stracilam glowe

77

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Ze względu na ograniczenie czasowe, jedynie polecam:

http://www.naukapolska.pap.pl/nauka/ind … ;page=text

i pozdrawiam.
bo.

ps.

Nie czytałem wypowiedzi wcześniejszych, przepraszam, nadrobię zaległości jak najszybciej, gdy tylko pozwolą mi na to obecne obowiązki w szkole. Jednakże powyższy link NIE JEST TYM, O CO PYTA INA - linkuje artykuł, który osobiście polecam do tematu, a nie czyjeś wypowiedzi (aby nie było wieloznaczności i niedomówień - trzymam się swojej koncepcji anoreksji, którą tutaj może wypracowałem, może staram się wypracować, może nigdy jej nie wypracuje). Miłej "strawy intelektualnej". Drobna uwaga - Ino - określenie "zaburzenie odzywiania" jest tak samo płynne w Twojej wypowiedzi, jak pojęcie "normalności" w dyskursie psychologiczno-psychiatrycznym. Sprecyzuj, gdyż zaburzenie odżywiania może mieć także człowiek chory na raka żołądka, cierpiący.

78

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

No właśnie nie bardzo wiem Bartku jak to sprecyzować. Może opiszę, zapewne ktoś z was będzie lepiej wiedzieć jak nazwać to o co mi chodzi smile

Mówiłam o zaburzeniach żywienia wystepujących u osób wykorzystywanych seksualnie w dziecinstwie, czasem nadal. Najczęściej mam kontakt z osobami w przedziale wiekowym 17 - 25 lat.  Wiem tylko to, co same mi powiedzą, jest to więc wiedza o subiektywnych odczuciach tych osób. Bardzo rzadko rozmawiamy o diagnozach, nie lubią o tym mówić.
Są to więc zaburzenia żywienia spowodowane stanem psychicznym tych osób, tak myślę. Traktowane przez te osoby często jak swoiste "narzedzie" taktyczne, pozwalające im funkcjonować według wzorców przekazanych przez sprawcę/ów i przez współsprawców (otoczenie).

w drodze po rozum stracilam glowe

79

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

http://anoreksja.org/
Polecam fiszkę "Moja historia", nie moge dać bezpośredniego linka.

Zaburzenia łaknienia - jadłowstret psychiczny (anorexia nervosa) i bulimia nervosa - rozpowszechniają się. Choroba atakuje młode kobiety, jeszcze dzieci, i zabiera im najlepsze lata życia. Brak łaknienia dotyka 12 letnie dziewczynki. Nałóg okrada je z czasu, chęci, siły, energii, myślenia, urody, talentów i zdrowia. Nałóg niebezpieczny, łatwy do ukrycia - wiele lat trwające uzależnienie może istnieć pod pozorem potrzeby zdrowego życia.
Specjaliści mówią, że anoreksja błędnie przypisywana jest osobom odchudzajacym się. Zdrowa osoba w każdej chwili może zrezygnować z diety, anorektyczka nie potrafią przerwać głodówki. Choroba ma głównie podłoże psychologiczne.

Źródło www.glodne.pl

Jak może wspomniała, w rozmowach o zaburzeniach łaknienia z mamą odkryłyśmy że miała ona typowe objawy, ale zupełnie niezwiązane z odchudzaniem - jej waga była powodem kompleksów. Ale nie potrafiła przełamać oporu i strachu przed jedzeniem. W jej czasach nie było trendu chudoci, co wybitnie pogarsza problem zaburzeń żywienia. Ale nie jest wyjściowym problemem.

80

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

NO OK. Przejżalem powyższe linki. Podobał mi się najbardziej: http://anoreksja.org/

Opis tej dziewczyny jest sensowny, ale nie potwierdza anoreksjii jako choroby. Wyjaśniam:
Są ludzie, którzy widzą w tym męczarnię i niszczenie siebie, ale są i tacy którzy to kochają i mimo problemów podobnych do tych, jakie opisała autorka tego tekstu nie uważają jako czegoś strasznego. Chcą tego i jest im z tym dobrze. Tzn. że są mniej lub bardziej chorzy?
Dlaczego autorka opisuje to jako chorobę? Proste. Bo tak się przyjęło, bo gdzieś przeczytała o takim czymś jak anoreksja i stwierdziła, że to do niej pasuje, a tam gdzie to napisali było określane mianem choroby.
Idziesz do lekarza i dowiadujesz się, że jesteś chory. Nie masz co do tego wątpliwości, przecież tak mówi lekarz.
Gdyby jakaś codzienna czynność wykonywana przez niektórych ludzi została nazwana chorobą, ludzie wykonywujący tą czynność nie mieliby wątpliwości co do tego, że są nagle chorzy i to może od lat, a jak by temu zaprzeczali to kto inny tak by mówił. Taki jest układ w momencie, kiedy ustanawia się dominujący dyskurs. Wszyscy mu ulegamy.
Jej się poprostu nie podobało to co robiła i wciągneło ją to na całego, nałóg czy jak kto woli to nazwać. Ja też mam nałóg palenia i też mnie wciągnął i nie potrafię rzucić, czy jestem chory? Według DSM i lekarzy psychiatrów i im podobnych nie jestem chory psychicznie. Dlaczego? Też mam nałóg, który mnie powoli wyniszcza. Oni nie jedzą czego skutkiem są przeróżne przykre powikłania, a ja palę czego skutkiem są, np. choroby serca,płuc itp.,itd. Gdzie jest różnica? Że niby źle siebie spostrzegają? Podobno to nieprawda, więc co odróżnia ich ode mnie?

W drugim linku są opisane kryteria diagnostyczne, nieprzekonujące bo są w nich powymienianie skutki takiego życia, widoczne skutki, ale nic więcej. Przyczyny też znamy, przecież to moda i TV, ale gdzie widać tą chorobę psychoczną, umusłową? Jeżeli u nich widać to u mnie tak samo, a więc jestem chory psychicznie!

Są różne anorektyczki. Jednym to przeszkadza, a innym nie. Tym co przeszkadza chcą to zmienić i nazywają to chotrobą, no bo jak skoro wszyscy tak mówią, a co istotne, mówią tak lekarze.
Taki jest dyskurs i trudno to zmienić. Widać to między innymi po dyskusji na tym forum. Ja nie chcę kogoś przekonać, że to jest chorobą, ale chcę żeby każdy zainteresowany spojrzał na to z trochę innej strony. Mała refleksja nie zaszkodzi. Ile podobieństw psychicznych można znaleźć między anoreksją, a codziennymi zrutynizowanymi czynnościami szkodzącymi naszemu zdrowiu. Może to nałóg z którego trudno wyjść, ale przecież nie wszystkie nałogi są uznane za choroby psychiczne. I to jest ciekawe, że nie wszystkie!

Proponuję popatrzeć na to z punktu widzenia konstrukcjonizmu społecznego. Jakże bliskiemu psychologom społecznym:)

Pozdrawiam

81

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Są na innym etapie choroby. Jeżeli uzaleznienie można nazwać chorobą, to anoreksję nazwę podobną chorobą. I ma podobne etapy. Jednym z nich jest okłamywanie siebie i innych, że panujesz nad tym, to twój wybór, i wogóle jest super. Jesteś wielki, zaradny itd.

Alkoholik bedzie chwalił się, udawał jaki to on rozsądny nie jest, jak to sobie nie radzi, jak go chwalą wszyscy. Sam w to wierzy. Wymaga długiej trzeźwości aby dotarło do niego co sie dzieje. Znam to doskonale. Mojemu ojcu odkrycie co narobił - wiedział o tym, ale nie rozumiał. Trudno to wytłumaczyć - zajeło 4-5 lat. Dopiero wtedy odkrył, że skrzywdził nas. Wcześniej jakoś nie rozumiał tego. Dopiero po tym czasie potrafił sam określić, co było dobre, a co złe dla niego. Wcześniej alkohol, niepoukładane emocje krzywiły obraz świata i jego kontaktów z ludźmi.

Anoreksja działa w pewnym sensie podobnie. Nie dziwi mnie, że chora mówi, że to jej wybór. Co ma powiedzieć, że jest chora? Sam wiesz,że to nie jest przyjemne. Nie jest miło stwierdzić, że nie panujesz nad własnym życiem. Szczególnie, że anoreksja dotyka często osób pochodzących z domów o ograniczonej wolności dzieci. I głodówki są jedyną dziedziną w której chore osoby manifestują swoją władzę nad życiem - jak teraz powiedzieć, że to co wydawało się być jedyną dziedziną życia którą kontrolujesz - naprawdę jest poza twoją kontrolą? Dlatego jest to takie trudne. I dlatego wiele osób okłamuje same siebie.

Jeżeli idę do lekarza to dlatego że jestem chora - nie mów, że to decyzja lekarza. Zwykle wiem, co mi jest, czasem sama sugeruję jakie chcę leki - znam swoje ciało i potrafię rozpoznawać standardowe choroby, które mogą mnie dotykać. Lekarz który mnie prowadzi po pewnym czasie ufa mi na tyle, że przy kolejnych wizytach nie bada - tylko pyta. Więc przykład z lekarzem nie jest trafiony. Zresztą - i RTG też w dużej mierze widzę.

Choroba jest - istnieje coś takiego. I cokolwiek byś nie mówił nie zmienisz tego. O tym czy stan jest chorobą czy nie decyduje wpływ na twój stan. Jeżeli ciało cierpi - to choroba somatyczna. To dość prosto ocenić. Jeżeli dusza cierpi, to jest to choroba psychiczna lub emocjonalna. Anoreksja jest w znacznej mierze chorobą emocji. Pojawiają się również pewne objawy somatyczne - wychudzenie pomijam. Mam na myśli zmiany neurohormonalne, podobne zresztą do tych występujących u alkoholików i hazardzistów. Nie jest to więc enigmatyczna wizja. Można to potwierdzić badaniami naurohormonów.[/b]

82

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Chciałbym na łamach tego forum przeprowadzić rewizję moich dotychczasowych poglądów na anoreksję. Wpływ na to miały burzliwe dyskusje oraz szokujące odkrycia dotyczące "kultury" anorektyczek. Nie interesują mnie w tym momencie kluby pomocy, zbiórki anorektycznej młodzieży czy też wypowiedzi ludzi, którzy z anoreksją mieli tyle wspólnego co ja z baletem.

Na początek cytat anorektyczki:
"Krytykują za to, że jest się grubym, a potem za to, że jest się za chudym. Jakie jest więc to idealne ciało?..."

Bez krytyki --> bez przymusu --> bez piętna? Swoboda przy woborze stylu życia z uwzględnieniem aspektów ukazanych w między innymi takich książkach jak "Podstawy umiejętności terapeutycznych" Heaton. Chodzi o więz terapeutyczną i komunikację. Czytając te rozważania nie sposób nie zauważyć, że słowo-etykieta "CHOROBA" tam nie występuje.
Abstrahuję tutaj od sytuacji kryzysowej, choć to nie poprzez zmianę dyskursu kultury/społeczeństwa można przecież nie doprowadzić - niczym szczepionka?

Terapie bardziej liberalne? Rezygnacja z etykiety "choroba" na rzecz? innej etykiety?

Rezygnacja ze szpitalnych terapii anoreksji.
Terapia (przeze mnie nazwana "walijską") zgodan ze schematem: wizyty domowe, wolność w wybirze tego co zjesz, pokazanie plusów JEDZENIA, a nie minusów niejedzenia, zmiana w kulturze ofiar - pokazanie, że swoje ciało można zaakceptować takim jakim jest. Czy każda dziewczyna lubi swoje zbyt (bo kontekst tak mówie) duże biodra, owisłe piersi?

"Gdy patrzę na te zdjęcia [chodzi o czasopismo kolorowe] nienawidzę siebie, swojego ciała, jestem grubą dziwką..."

Chodzi mi o to, że osoba anorektyczna słysząc, że jest "chora" chce pokazać, że taka nie jest poprzez bardziej drastyczną dietę. Może tak być? Czemu nie?

Myślę jednak, że (może dla przekory, a może przez samo słowo) rezygnacja z tak prostego NAZYWANIA, ETYKIETOWANIA i PIĘTNOWANIA tak delikatnej i płynnej postaci zaburzenia jak anoreksja jest nie do zrozumienia. Bo chyba to na łamach tego "pokoju" widać najbardziej.

Nie chcę jednak od dziś nazywać anoreksji "stylem życia" w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż taki "styl życia" ( tutaj jako stan osoby anorektycznej) powoduje ofiary, powoduje śmierć. I to jest właśnie coś, co zobaczyłem analizując internetowe społeczności - społeczności "PRO - ANA".
Oto linki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pro_ana
http://www.pro-ana-nation.com/notice.html
http://doza.o2.pl/?s=4102&t=5881

A oto link, który pokazuje, że pro-ana, która "styl życia" zrozumiała źle, potrafi legnąć w gruzach, nie wiem jednak, czy traumatycznie czy może samoistnie. Lepsze to drugie. Ale w tym linku widać dobrze, że "pro-ana" jest jednym z mechanizmów anoreksji bardziej niż te śmieszne dla mnie kłótnie między matką i córką. Oto ten link: http://www.pro_ana.gsi.pl/

Chodziło mi i wciąż chodzi o to, by anoreksja - jako rozumiany socjologicznie styl życia - mogła mieć alternatywną drogę, alternatywną drogę ukazania siebie, własnej wolności jako jednostka wolna w społecznym wymiarze tego słowa. Jako jednostka mająca kontrolę w odkontrolujacym społeczeństwie konsumpcjonizmu.

W tym momencie nie podzielam niektórych poglądów Tomka C. i wypracowuję swoje własne zdanie, nie nazywając jednak (podkreślam) NIE NAZYWAJĄC anoreksji "chorobą". Szukam alternatywnych "NAZW" dla tego fenomenu kultury nowoczesnej i ponowoczesnej.

Pozdrawiam i przepraszam za milczenie.

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

My tu sobie teoretyzujemy, a tymczasem gen - jeden z czynników powodujących anoreksję i bulimię - znaleźli naukowcy z Kliniki Psychiatrii Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. Odkrycie to jest kolejnym dowodem potwierdzającym, że zaburzenia odżywiania mogą mieć podłoże genetyczne, a nie tylko środowiskowe. Choroby te w ostatnich latach zbierają tragiczne żniwo wśród młodych  kobiet. Szacuje się, że ok. 5 procent dziewcząt w Europie choruje na jedno z tych zaburzeń.

?Nasze odkrycie ma duże znaczenie dla osób cierpiących z powodu zaburzeń odżywiania. Umożliwia bowiem opracowanie metod i technik laboratoryjnych, które pozwolą na wczesne wykrycie choroby lub genetycznych predyspozycji do niej" - podkreśla dr Anna Grzywacz, współautorka badań i diagnosta laboratoryjny z Kliniki Psychiatrii PAM - "Wierzymy, że w przyszłości dostępne będą testy genetyczne, uwzględniające wiele różnych genów, których mutacje przyczyniają się do zaburzeń odżywiania. Wskażą one, czy dana osoba zachoruje na anoreksję, bulimię lub inną podobną chorobę. To pozwoli na wczesną diagnostykę i zapobieganie chorobie przed wystąpieniem jej objawów, jeszcze zanim dojdzie do zagrożenia zdrowia i życia. Predysponowane osoby kierowane będą na leczenie farmakologiczne lub psychoterapię".

Uwagę polskich badaczy zwrócił enzym zwany katecholo-O-metylotransferazą (COMT) - ze względu na jego udział w kontroli i regulacji przemian zachodzących w mózgu. Fakt ten pozwolił naukowcom  sądzić, że COMT może mieć istotny wpływ na stan procesów psychicznych i neurologicznych. COMT to enzym powszechnie występujący w ludzkim organizmie. Należy do rodziny enzymów zwanej transferazami, a konkretnie metylotransferazami. Metylotransferazy odpowiadają za przenoszenie określonej grupy chemicznej (w tym wypadku grupy metylowej) z cząsteczki jednego związku na cząsteczkę drugiego. Proces ten prowadzi do zmiany właściwości modyfikowanych substancji.

Rola dopaminy, jednego klasycznych neuroprzekaźników ośrodkowego układu nerwowego, zależy od miejsca w organizmie. Jej zadanie polega głównie na kontrolowaniu napędu ruchowego, koordynacji i napięcia mięśni, procesów emocjonalnych (strachu, lęku, radości, euforii), wyższych czynności psychicznych (zapamiętywania, uczenia się) oraz  wydzielania niektórych hormonów. Często nazywa się ją hormonem szczęścia, gdyż powoduje uczucie euforii, podobne do stanu po zażyciu kokainy. Ważną rolą dopaminy jest też kontrolowanie łaknienia. Dzięki sprawnie działającym mechanizmom jej wydzielania, zdrowi ludzie jedzą, gdy są głodni, a przestają jeść po nasyceniu. Dlatego też dopaminę zalicza się do grupy czynników regulujących masę ciała i zachowania związane z przyjmowaniem pokarmu.

Uważa się, że nieprawidłowe stężenie dopaminy w mózgu odpowiada za to, że chore na anoreksję osoby nie czerpią przyjemności z jedzenia. Ignorują też płynące z zewnątrz sygnały na temat niedowagi i słabego stanu zdrowia - nie widzą w lustrze swojej wychudzonej sylwetki i lekceważą komentarze bliskich. Dlatego dopamina może być niebezpieczna. Gdy mechanizmy regulujące jej stężenie zaczynają funkcjonować w sposób niekontrolowany, dochodzi do rozwoju różnych uzależnień, anoreksji, bulimii, zaburzeń seksualnych na tle psychologicznym lub nadmiernej agresji.

DWA WARIANTY GENU COMT

W organizmach ludzi istnieje kilka różnych rodzajów genu metabolizującego dopaminę COMT. Są to tzw. odmiany polimorficzne - różne warianty danego genu, występujące w obrębie jednej populacji,  powodujące znaczne różnice w budowie i działaniu kodowanego białka u poszczególnych osobników. Polimorfizmy, tak jak mutacje, polegają najczęściej na zmianie jednego lub kilku nukleotydów. Mutacje prawie zawsze prowadzą do rozwoju procesu chorobowego, natomiast polimorfizmy często pozostają neutralne i rzadko powodują objawy kliniczne.

Szczecińscy naukowcy skupili się na dwóch wariantach genu COMT, które kodują białka różniące się zaledwie jednym aminokwasem, lecz mające różną aktywność. Aktywna forma enzymu (zawierająca aminokwas walinę) odpowiada za szybką degradację dopaminy. Druga forma (zawierająca metioninę) wykazuje czterokrotnie niższą aktywność, co sprawia, że w mózgu stale utrzymuje się wysokie stężenie neuroprzekaźnika.

Celem badań naukowców z Pomorskiej Akademii Medycznej było określenie funkcjonalności genetycznej zmiany polimorficznej w genie COMT i zbadanie jej wpływu na częstość zaburzeń odżywiania u pacjentów. W eksperymencie wzięło udział 80 kobiet z poważnymi zaburzeniami odżywiania - 52 chorowały na anoreksję, 28 na bulimię. Grupę kontrolną stanowiło 116 zdrowych pań. Wszystkie uczestniczki (w podobnym wieku) poddano badaniu pod kątem zmian polimorficznych w genie COMT. Określano, czy są one nosicielkami genu o niskiej, czy wysokiej aktywności.
Okazało się, że u kobiet z zaburzeniami odżywiania bardziej aktywne warianty genu COMT występują dwukrotnie częściej (52 proc. badanych) niż u ich zdrowych rówieśnic (25 proc.). Przy czym zdecydowanie najczęściej występowały u anorektyczek,  rzadziej u bulimiczek.

Według badaczy, odkrycia te dowodzą, że polimorfizm powodujący dużą aktywność genu katecholoetylotransferazy - wpływając na metabolizm dopaminy - zwiększa ryzyko wystąpienia zaburzeń odżywiania, zwłaszcza anoreksji.

?Będziemy prowadzić dalsze badania w celu wykazania zależności między genem COMT, a anoreksją" ? zapowiada dr Grzywacz - "Planujemy prześledzenie wpływu określonych leków na aktywność genu, aby potwierdzić lub wykluczyć ich przydatność w leczeniu zaburzeń odżywiania. Sprawdzimy też, czy inne warianty genu obecne w populacji mają związek z zaburzeniami odżywiania oraz spróbujemy określić pozostałe geny sprzyjające rozwojowi omawianych tu chorób.?

?Warto przypomnieć, że omawiany polimorfizm genu COMT ma także wpływ na wiele innych funkcji poznawczych, np. postrzeganie, myślenie, uwagę i pamięć" - zaznacza prowadząca te badania dr Elżbieta Mikołajczyk, asystent Kliniki Psychiatrii PAM. Wydaje się, że w świetle naszej dyskusji ma to szczególne znaczenie przy problematyce oceny własnych zachowań. Potwierdzają to dalsze słowa dr Mikołajczyk - "Zaburzenia funkcji poznawczych, dotyczące postrzegania własnego ciała oraz znaczenia jego masy, są jednym z kluczowych objawów jadłowstrętu, a także żarłoczności psychicznej.?

Powyższe informacje uzyskałem z serwisu PAP. Myślę, że są one dość dobitne i nie pozostawiają już wątpliwości co do tego czy anoreksja jest stylem życia czy chorobą. Jednocześnie pragnę podkreśić, że zupełnie inne mogą być nasze poglądy o do tego, jak anorektyczki traktować w terapii. Tutaj podejście Tomka może mieć pewną wartość i sprawdzać się w połączeniu z innymi strategiami psychoterapeutycznymi.

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

84

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Maćku, rozumiem to i myślę że to co napisałeś ma sens. Jednak nie lubię ograniczania się tylko do biologii. Jak wiadomo psychiatria jako jedna z dziedzin medycyny szuka przyczyn chorób psychicznych w mózgu. Psychologia kliniczna specjalizuje się bardziej w szukaniu przyczyn psycho-społecznych. Wiadome jest, że istnieje zależność pomiędzy ciałem, a psychiką, że wzajemnie wpływają na siebie. Jednak jak dokładnie i co dokładnie jest pierwsze - co jest przyczyną - tego nie wiadomo. A przynajmniej nie jest to oczywiste w każdym przypadku. Uraz głowy może spowodować złe funkcjonowanie społeczne, jednak może być tak, że problemy społeczne będą przyczyną dla np. zaburzeń gospodarki biochemicznej mózgu.
Weźmy taką depresję. Co jest przyczyną dla epizodu depresyjnego? Czy długotrwały spadek serotoniny jest przyczyną problemów psycho-społecznych i depresji? Czy może jest tak, że problemy psycho-społeczne i depresja są przyczyną w spadku serotoniny?
Trudno powiedzieć. Zdania są podzielone w zależności od podejścia do depresji. Jedni uważają, że wyznacznikiem jest biologia, a inni że społeczeństwo/kultura.

W przypadku anoreksji też tak jest. Nie wiemy czy wybór takiego życia jest wynikiem np. TV i ideału przedstawianego w niej, czy wynikiem zaburzeń mózgu. TV może być przyczyną dla powstania anoreksji, a taki tryb życia może być przyczyną zmiany gospodarki biochemicznej mózgu, która jest właśnie skutkiem tego wszystkiego. Każdy funkcjonuje różnie na co dzień. Jedni dużo jedzą lub za mało, inni tylko mięso lub warzywa, jescze inni piją alkohol bez umiaru, a inni w ogóle. Wszystkie nasze sposoby życia na co dzień wpływają różnie na funkcjonowanie chemiczne mózgu. Osoby które dużo jedzą mięsa są czasem bardziej agresywne od tych które jedzą go mniej.
To jak funkcjonuje nasz mózg jest poniekąd skutkiem naszego trybu życia. W anoreksji też nie wiadomo co jest przyczyną. Czy np. tak jak pisałeś że dopamina odgrywa też istotną rolę w powstaniu anoreksji, a może jest tak że dopamina i jej funkcjonowanie w przypadku anoreksji jest skutkiem głodowania. Tego nie wiemy i podejrzewam, że ci naukowcy też dobrze tego nie wiedzą.
Więc myślę, że przyczyny anoreksji są społeczno-kulturowe i sposób uprawiania takiego życia niesie ze sobą przykre skutki w funkcjonowani biochemicznym mózgu, również całego organizmu i również w funkcjonowaniu społecznym.
Jednak mogą być tacy, co uważają, że najpierw jest problem (przyczyna) w mózgu, a potem przelewa się to na płaszczyzne psycho-społeczną (odchudzanie, dążenie do ideału).
Ale to są ich i Twoje poglądy Maćku i nie będę tego negował mimo, że się z tym w ogóle nie zgadzam.
Jednak proponuję się zastanowić nad tym dlaczego anoreksja zyskała miano epidemii dopiero w drugiej połowie XX wieku? Wcześniej nie było z nią aż tak znacznych problemów. Były kobiety, które się głodziły, ale nie miało to znamion epidemii. Czyżby problemy w mózgu zaczęły sie dopiero niedawno, a wcześniej nie było z tym żadnych problemów? Jak tak, to dlaczego teraz? Telewizja i wzory piękności wpłynęły na zaburzenie gospodarki bio- chemicznej mózgu u niektórych osób i w konsekwencji na powstanie anoreksji? Czy może TV wpłynęła na powstanie stylu życia zwanego anoreksją i w konsekwencji tak uprawianego życia na zaburzenie biochemicznej mózgu jak i inne przykre dolegliwości z nią związane np. zanik miesiączki?

Nadużywanie alkoholu ma też przykre skutki w mózgu i życiu społecznym. Ale czy przyczyną alkoholizmu jest zaburzenie pewnej gospodarki mózgu, a skutkiem tego picie i problemy psycho-społeczne, czy może właśnie problemy są przyczyną dla picia czego skutkiem jest złe funkcjonowanie mózgu.
Myślę że w anoreksji jest tak samo. Nawet jeżeli psyche i soma wpływają na siebie wzajemnie to trudno określić co powoduje tak na prawdę pewne zachowania. Czy społeczeństwo/kultura, czy biologia. Co jest pierwsze?
Medycyna jest OK. Jest choroba ciała i szukamy przyczyn w ciele np. w przypadku wysypki  (ją widać i wadomo gdzie szukać). Ale psychiatria już nie jest taka OK. Bo skutków problemów psycho/społecznych doszukują się w ciele (mózgu) a nie w spoleczeństwie/kulturze.

Pozdrawiam

85

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Witam.

Z pewnością mówienie o tym, że TV może być powodem anoreksji  :neutral: nie bardzo mi pasuje. Zaobserwowałam, że osoby, które chorują na anoreksję częto maja bardzo zaniżone poczucie własnej wartości i to powoduje chęć dopasowania się do kanonów piękna. Przeglądnełam stronę pro-ana, porcelanowe motyle i widać od razu, że jest przeznaczona właśnie dla takich osób - takich którymi łatwo można manipulować. Postrzegam osoby chore (bo uważam anoreksję za chorobę, choć niektórzy chcą uciec od tego określenia) na anoreksję jako takie, które za wszelką cenę chcą dopasować się do otoczenia, często są to bardzo ambitne kobiety/dziewczyny, których nie zadowala drugie miejsce - zawsze chca wygrywać.

Co do samego jedzenia, a raczej rezygnacji z niego to wydaje mi się, że jedzenie jest tylko "narzędziem". Anorektyczki nie zawsze odczuwaja obrzydzenie do jedzenia o czym może świadczyć fakt, że po wyleczeniu anoreksji kobiety często chorują na bulimię. Zaobserwować można taką ewolucję zaburzen odżywiania.
Uważam, że nie można szufladkować anoreksji jako choroby psychicznej ponieważ jest ona w jakiś sposób reakcją na odrzucenie społeczne. Spotkałam się z określaniem anoreksji jako formy buntu przeciw jedzeniu, ale wydaje mi sie, że jest dokładnie na odwót powoduje ją chęć dorównania, bycia równie dobra i piękną. Wiąże się również z chęcią poprawy swojego dotychczasowego życia. Efekty niestety nie są takie.

86

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Nie pochwalam pro- ana, a TV to tylko jeden z przykladów. Przecież i tak do końca nie wiadomo co tak na prawdę jest głównym bodźcem popychającym ludzi do takich czynów. Myślę, że u każdego są one różne.

87

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Tomku zgadzam się z Tobą, że nie istnieje jeden czynnik powodujący anoreksję raczej powiem, że to różne wydarzenia, czynniki powodują, że kobiety dokonują takiego wyboru, pseudo-alternatywy. Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałam, ale czy sugerujesz, że ja popieram pro-ana i tego typu strony?

88

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Napisałem, że nie popieram pro- ana, żebyś przypadkiem nie pomyślała że jest odwrotnie. Nic nie sugeruję.

89

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Anoreksja jest złożoną chorobą i wiele czynników wpływa, że się pojawia. Nie można powiedzieć że chodzi głównie o wygląd - chociaż to też jest ważne, ale myślę, że głównie chodzi o chęć udowodnienia innym że "nie jestem taka zła i do niczego jak myślicie", a także o bezwarunkową akceptację i o miłość której najczęściej dziewczynom brakuje.

90

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

a także o bezwarunkową akceptację i o miłość której najczęściej dziewczynom brakuje.

Miśka to zabrzmiało bardzo seksistowsko.

91

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Nie napisałam tych słów w tym znaczeniu. Źle zrozumiałeś. Prawdą jest jednak, że osobom chorującym na anoreksję potrzeba miłości i akceptacji najbliższych członków rodziny. Osoba bliska, która decyduje się być z osobą chorą na zaburzenia odżywiania nie musi udowadniać, że kocha bo przecież to oczywiste skoro jest blisko to akceptuje a więc i kocha.
Myślę też, że podstawą choroby nie jest kult szczupłej sylwetki (chociaż i to w dzisiejszym świecie się liczy). Prawdą jest jednak, że osoby chore często nie doświadczyły należytej miłości od najbliższych i to właśnie staje się pretekstem do odchudzania. Bo skoro ktoś daje wyraźne sygnały i twierdzi, że taka jaka jesteś nie jesteś doskonała nie jesteś ładna nie kochamy cię taką to dziewczyna w akcie desperacji skłania się do tego aby rozpocząć walkę, walkę o miłość, której brakuje. Skoro dziewczyna nie jest taka jaka powinna być musi coś zmienić, a może np.schudnąć. Wydaje się, że wtedy wszystko się odmieni i nikt nie będzie miał pretensji, że nie spełnia wymogów współczesnego świata. Wiem że może to niewiarygodne, ale wiem to z autopsji.

92

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Dobrze zrozumiałem. Wiedziałem, że nie chdziło o takie znaczenie, ale odpowiedziałem tak specjalnie. Czasem trzeba uważać na słowa, bo każdy mógł to zrozumieć właśnie seksistowsko.
Myślę, że każdy przypadek anoreksji jest inny. Trudno powiedzieć, czy mają jakieś problemy np. z rodziną, czy tylko z tym że chcą wyglądać idealnie. Pewnie niektóre tak, ale pewnie też niektóre nie mają ich w ogóle.

93

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Ups... :oops: Zgadza się, że zanim coś się napisze trzeba dwa razy to przemyśleć. Ktoś może się obrazić. Mam nadzieję, że nie uraziłam Twojego ego.

94

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Sugeruję żeby wrócić do tematu, a nie zastanawiać sie czy źle czy dobrze sie zrozumielismy. :smile: Chciałabym się od Was dowiedzieć czegoś na temat pomocy, bo bardzo łatwo można stracić kontakt z chorą na anoreksję dziewczyną no i nie łatwo go wcale nawiązać. Zauważam nieufność i nawet niechęć do rozmów bo przecież pomagając równocześnie szkodzimy (bo chcemy żeby wróciły do racjonalnego odżywiania).

95

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Pomóc chorej dziewczynie może tylko psycholog. Od najbliższych osób wystarczy jedynie wsparcie, zrozumienie i akceptacja. Jednak bez pomocy psychologa, a czasami psychiatry, nie da się pokonać choroby. Na pewno nie można kontrolować, nie można krytykować. Należy dostrzegać wszystkie pozytywne momenty w życiu chorej i umiec zwrócić jej uwagę na nie. Przede wszystkim jednak to chora osoba musi bardzo chcieć wyzdrowieć, bo inaczej to nic z tego nie wyjdzie. Jeżeli chce czuć się lepiej z samą sobą, zrobi wszystko aby poprawić swoją sytuację. Zwykle jednak chorej dobrze jest z chorobą i nie chce się leczyć. Mnie wydaje się, że jestem już zdrowa, ale coś jednak pozostało - chęć schudnięcia za wszelką cenę, zwłaszcza, że przez psychoterapię przytyłam 20 kg w ciagu 5 lat. Może to i wcale nie jest tak dużo - dla mnie jednak jest bo mam w tej chwili nadwagę. Pomimo, że leczę się już długo to jednak częstotliwość wizyt była różna i zdaje sobie sprawę, że nie rozwiązałam do końca swoich problemów, a zwłaszcza jednego - nie lubię swojego ciała i nie wiem co zrobić aby je polubić. Staram się jednak z całych sił. Ostatniio nawet zakupilam dwie książki psychologiczne dotyczące akceptacji swojej osoby. Mam nadzieję, że wszystko sie ułoży i bedę mogła napisać, że jestem szczęśliwa.

96

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Proszę mi wybaczyć, że się wypowiadam nie przeczytawszy wszystkich postów, lecz chcę się tylko odnieść do anoreksji jako choroby psychicznej. Otóż anoreksja nie jest żadną chorobą psychiczną.
Jest to zaburzenie osobowości i jednocześnie tendencje samobójcze, ale to pominę, a wyjaśnię dlaczego nie jest chorobą. Bowiem choroba psychiczna to psychoza, w różnych postaciach, i każda z nich zawiera w sobie zawsze pewne fenomeny, jakie nie występują w innych zaburzeniach emocjonalnych i anoreksji, należą do nich: omamy, urojenia, autyzm, zaburzenia świadomości, degradacja osobowości, derealizacja i wiele innych. W klasyfikacji chorób psychicznych i zaburzeń, choroby psychiczne zajmują tylko ok 10%, reszta to zaburzenia.
pozdrawiam
Jarek

Jarek

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Nie ma co wybaczać. Dokonałeś ważnej i mam wrażenie koniecznej uwagi. Faktycznie, w całej tej dyskusji mówiliśmy o chorobie (przyznaję, że też zaliczam się do tej grupy) vs. stylu życia, podczas, gdy w istocie powinniśmy mówić o zaburzeniu vs. stylu życia. Przyznaję, że popisałem się tu brakiem kompetencji z zakresu psychologii klinicznej. To dość ważne przeoczenie.
Skoro już jednak zdecydowałeś się Jarku wypowiedzieć to może ustosunkujesz się też do zasadniczego problemu postawionego w tym temacie. Bartek i Tomek raczej już tutaj nie zaglądają (a przynajmniej nie logują się), ale dyskusja pozostała częsciowo w zawieszeniu. Zatem czy Twoim zdaniem jako praktyka anoreksję można traktować jako specyficzną formę stylu życia jednocześnie zaprzeczając jakoby było to zaburzenie funkcjonowania psychicznego?

Polski Portal Psychologii Biznesu - naukowa psychologia w praktyce biznesowej i ekonomii.
Grupa Trenerska Skills Designers - szkolenia na najwyższym poziomie!

98

Odp: [probl] ANOREKSJA - choroba vs. styl życia

Hej Maciek,
Odpowiem krótko: nie jest to styl życia, bo anorektyczka nie ma na to wpływu i nie jest to jej wolny wybór, który może sama w każdej chwili zmienić, a co więcej, sama o tym dobrze wie. Wiele z tych dziewczyn jest świadoma braku kontroli i choroby. Tu chodzi też o subtelne różnicowanie, nie każde głodowanie to anoreksja (np u chudej dziewczyny która przestała jeść). Miałem też przypadek dziewczyny, która nie jadła i straciła miesiączkowanie na ponad 4 miesiące zanim się zgłosiła do poradni. Było to spowodowane stresem, po dwóch miesiącach miesiączkowanie powróciło. Tak więc, również utrata miesiączkowania nie jest wystarczająca do postawienia diagnozy anoreksji.
pozdrawiam
Jarek

Jarek