Otwórz już oczy
Jak długo śpisz? Czy się wysypiasz? A może cierpisz na bezsenność? Ile tak naprawdę powinniśmy spać?
Pooglądasz ze mną?
Kto nie słyszał stwierdzenia: "książki są dobre dla dzieci" lub "telewizja jest szkodliwa dla dzieci"?
Syndrom ostatniej piosenki
Znacie to doświadczenie, kiedy melodia wtrąca się w Twoje myśli i wiruje w powtarzającej się pętli?
Szewcy bez butów
Powiem ci ze wstydem, patrząc z dzisiejszej perspektywy, ja i wielu „kandydatów na pomagaczy” byliśmy nieco zarozumiali. Metodologia badań psychologicznych i analiza statystyczna – baza psychologii naukowej – budziły naszą niechęć, a fascynowały niebazujące na badaniach, raczej filozoficzne, wynurzenia psychoanalityków lub psychologów humanistycznych. I uznawaliśmy, że to właśnie jest prawdziwą psychologią.
To tylko gra!?
Kto nie słyszał stwierdzenia, że gry znieczulają mózg? Nie od dziś obwinianie gier komputerowych za agresywne zachowanie dzieci, młodzieży, czy nawet dorosłych jest pewnego rodzaju normą społeczną. Bo w końcu gdzieś musi być winowajca, czyż nie?
Cierpieć razem z telewizorem
Czym jest arytmetyka cierpienia? Śmierci i tragedię jednej osoby łatwiej sobie wyobrazić niż hekatombę dziesiątków, setek, czy tysięcy. Obrazy cierpienia widzimy tak często, że chcąc czy nie przyzwyczajamy się do nich (habituacja).
Często oglądamy porażające obrazy w trakcie najbardziej prozaicznych codziennych czynności. Czy można poważnie cierpieć z zupą spływającą po brodzie? Być może, ale nie jest to pewne i proste. Jak przeżywamy klęskę suszy nalewając sobie właśnie szklankę zimnego piwa z pianką? Może oglądać wiadomości w czarnym garniturze i na twardym krześle?
W telewizji rządzą komentatorzy - akuszerzy naszych stanów emocjonalnych, przewodnicy telewizyjni po naszym życiu afektywnym. Oto pan z telewizora wygłasza inwokacje w rodzaju: „Jest nam wszystkim ogromnie smutno”, „Wszyscy jesteśmy bardzo samotni” i temu podobne.
Często widzimy, że sami ci wodzireje symulują: udają cierpienie lub szalony entuzjazm. Są nadmiernie egzaltowani i sztuczni. Zapewne przez codzienną rutynę pracy. Może chęć przewodzenia za wszelką cenę widowni telewizyjnej, a może jest tak, że żaden w miarę normalny człowiek nie może „przerabiać” dzień w dzień takiej ilości katastrof, klęsk, radości i prezentować je wyraziście wymagającej milionowej widowni.
Czas w telewizji płata różne figle – rozciąga się w nieskończoność lub zwija do jednego punktu. Cierpienie na ekranie jest wyrażane jednym kadrem lub wieloma dniami „wałkowania” tematu jak to miało miejsce w wypadku katastrowy hali w Chorzowie. Trudno zając jakaś spójną i racjonalną postawę wobec takiej celebracji.
Kiedy wydarzy się - jak by powiedział grek Zorba – jakaś szczególnie „piękna katastrofa” czy umiera ktoś ważny jesteśmy „zapraszani” do cierpienia „odświętnego”, publicznego i gremialnego. Mniej i bardziej ważni redaktorzy-komentatorzy zakładają na twarze szczególnie nobliwe miny-maski wywierają na nas presję abyśmy przed telewizorami wzięli udział w tej „nowej świeckiej tradycji” społecznej żałoby. Patrząc na twarze „przyodziane” w urzędowe współczucie, za które odbierają honoraria (taka praca) relacjonujące tragedię ludzi , którzy właśnie się stali numerem jeden wieczornych wiadomości, jesteśmy raczej dalej od współczucia niż bliżej.
Razi nas – być może -merkantylny wymiar cierpienia, domysł, że komentatorzy są wobec nas nieszczerzy, cierpią za pieniądze”, trochę jak pracownicy zakładu pogrzebowego są kreatorami usługi pod roboczym tytułem „organizujemy zbiorowe cierpienie w sprawie x. Koniecznie weź w tym udział razem z nami. Naprawdę warto.”
Czy obojętne oglądanie katastrof i chorób czyni nas nieczułymi i gorszymi czy tylko świadczy o obronie przed zalewem strasznych informacji i obrazów? Może lepiej w takiej sytuacji nie oglądać wcale niż oglądać obojętnie i powstrzymać swój pęd do poznawania za wszelką cenę nowych zdarzeń i sensacji, ponieważ „przeżuwając” bezrefleksyjnie i bez empatii katastrofy oceniamy je okiem telewizyjnego widza psychopaty pozbawionego zdolności odczuwać ludzkich uczuć?
Widzimy bardzo chore małe dziecko. Esemes nie jest drogi, wysyłamy go żeby coś zrobić. Czasem właśnie to pozwala nam nie być bezradnym wobec fali obrazów nieszczęść i cierpienia płynących z telewizji ale zazwyczaj nie mamy szansy konstruktywnie zareagować na to co widzimy. Jakie postawy wytwarza w nas taka sytuacja; nie reagowania wobec nieszczęścia, obiektywnej niemożności pomocy w cierpieniu, jakie widzimy? Czy nas to uwrażliwia czy znieczula? Im więcej oglądamy zła, jakie dzieje się na ekranie tym bardziej możemy poczuć się wobec niego bezradni, przytłoczeni jego ogromem.
Czy grozi nam dewaluacja i banalizacja cierpienia? Czy „sami wiemy”, kiedy cierpieć? Czy możemy cierpieć oglądając telewizje na własna rękę czy konieczna nam jest obecność podpowiadacza nastrojów zupełnie na podobieństwo „śmiechu z puszki”: „ a teraz jest nam wszystkim bardzo smutno, bardzo smutno, coraz smutniej...”
Nigdy dość. Mózg a uzależnienia
Historia nałogów i procesu zdrowienia autorki, ale też omówienie z perspektywy badaczki zmian zachodzących w mózgu i zachowaniu na skutek długotrwałego uzależnienia.
W zakamarkach mózgu
Wybitni naukowcy o fascynujących funkcjach ludzkiego mózgu!
Zbiór intrygujących esejów autorstwa należących do światowej czołówki neuronaukowców, zawierający analizy dziwnych i sprzecznych z intuicją aspektów funkcjonowania ludzkiego mózgu.
Myślenie czarno-białe
Wyznaczamy granice, a większość rzeczy w życiu dzielimy według prostego czarno-białego schematu. Ta zdolność wykształcona w trakcie ewolucji jest w nas utrwalana od dzieciństwa przez rodziców, szkołę i otoczenie. Kevin Dutton, autor bestsellerów psychologicznych oraz utytułowany naukowiec z Oksfordu, pokazuje, że nie zawsze upraszczanie życia i wyborów jest dla nas najlepsze. „Myślenie czarno-białe” ukaże się już 12 maja.
Twój mózg bez tajemnic
Sen, pamięć, mowa, odczuwanie przyjemności czy strachu - codziennie mamy do czynienia z tymi procesami i emocjami, ale jak mózg je tworzy?
Życzenia dla Świata
Początkowo Ratzinger nie był entuzjastą Bergolio. Widział w nim reformatora, który może zupełnie zmienić oblicze Kościoła. To mu się nie podobało. A przynajmniej taki obraz, możemy zobaczyć w filmie fabularnym Dwóch Papieży.
Łykać jak Homo sapiens
Andrzej poznał Ilonę na forum miłośników wampirów i filmu „Zmierzch”. On był w średnim wieku, ona za rok miała skończyć 20 lat. Ilonie udało się przekonać Andrzeja, że jest prawdziwym wampirem, a on był gotowy wydać 10 tys. zł, żeby ta przemieniła również jego.
Sen nocy letniej
Rekord czasu, jaki można wytrzymać bez snu pobił w 1964 roku Randy Gardner. Nie spał przez 264 godziny i 12 minut. Brak snu jednak już w wyjątkowo krótkim czasie daje się nam we znaki. Zaczynają się problemy z koncentracją, pamięcią czy motywacją po nieprzespanej dobie a co dopiero 11.
To nie ja, to Ty!
Co się dzieje, gdy masz całą masę niewygodnych, krępujących i irytujących emocji, z którymi nie chcesz się świadomie zmierzyć?
Otwórz już oczy
Jak długo śpisz? Czy się wysypiasz? A może cierpisz na bezsenność? Ile tak naprawdę powinniśmy spać?
Odkryjmy potęgę kolorów!
Nie lubisz tego wina? Wypróbuj go pod innym oświetleniem. Chcesz, żeby ten napój był bardziej słodki? Rozjaśnij jego kolor. Chcesz, żeby herbata była zimniejsza? Umieść ją w szklanym pojemniku. Widzenie naprawdę jest wiarą.
Zabić Wertera
Zdarzenie, z którym mieliśmy do czynienia podczas 27 finału WOŚP do dzisiaj odbija się echem medialnym. Prowadzone są rozważania co można było zrobić, czego nie trzeba było robić i co teraz zrobić.
Ho ho ho... oto rzeczywistość...
Okres świąt Bożego Narodzenia z pewnością dla wielu z nas jest czasem do spotkania z najbliższymi. To czas, gdy słuchamy świątecznych melodii, gromadzimy się przy suto zastawionym stole, szczęśliwe dzieci biegają wokół pięknie przystrojonej choinki i tylko oczekujemy by dorwać się do błyszczących prezentów zapakowanych w czerwone kokardy.
Śladami Bestii
Czy to możliwe, żeby dobry człowiek popełnił zły uczynek?
W 1974 roku, serbska artystka Marina Abramowić wystawiła wybuchowy show, zatytułowany Rhythm 0 w galerii w Neapolu. Jednocześnie ujawniając coś strasznego o ludziach.
Dogadać się z innymi
Dlaczego tak trudno jest porozumieć się z innymi? Dlaczego inni nie rozumieją mojego punktu widzenia? Gdzie tkwi przyczyna problemów w relacjach z rodziną, szefem i współpracownikami?
Homo nie całkiem sapiens
Krytyczni, ale merytoryczni. Spierający się, ale też rozumiejący. Bogdan Wojciszke, wybitny polski psycholog i Marcin Rotkiewicz, ceniony dziennikarz naukowy rozmawiają o automatyzmach myślenia, nadętych politykach, narzekaniu Polaków i pułapkach moralności.
Syndrom gotującej się żaby. Co zabiło żabę?
Wyobraź sobie, że umieściłeś żabę w naczyniu z wodą i po chwili zaczynasz ją podgrzewać. Gdy temperatura wody wzrasta, widzisz, że żaba może odpowiednio dostosować swoją temperaturę ciała. Płaz kontynuuje regulację wraz ze wzrostem temperatury.
Mądrość i różne niemądrości
Żyjemy w świecie nieustających rekomendacji. Co robić, jak myśleć, w co się ubierać? Co zrobić, by osiągnąć sukces i na jaką partię głosować?
Ta piosenka obniża stres o 65%
Wszyscy dobrze wiemy, że powinniśmy się nauczyć zarządzać swoim stresem. Gdy sprawy stają się coraz trudniejsze w pracy, szkole czy życiu prywatnym, możemy korzystać z wielu porad, sztuczek i technik, które pozwolą uspokoić nieco skołatane nerwy.
Pokochaj poniedziałki. Jak poradzić sobie z wypaleniem zawodowym?
Czy na myśl o poniedziałku zaczyna cię boleć brzuch? Czy już w niedzielne popołudnie pogarsza ci się nastrój? Czy tylko w weekendy czujesz, że żyjesz? Czy inni zauważają u ciebie spadek energii i zmiany w zachowaniu?
Odzyskać kontrolę
Zespół stresu pourazowego (ang. Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD) stał się chorobą naszych czasów i jest to zaburzenie, które rozwija się u osób, które doświadczyły szokującego, przerażającego lub niebezpiecznego wydarzenia.
Intuicja nie ma płci, czyli jak podejmujemy decyzje?
Podobno mężczyźni są lepszymi decydentami niż kobiety. Nie kierują się emocjami, są odporni na sugestie innych, trafniej przewidują konsekwencje swoich wyborów, a co najważniejsze robią to wszystko szybciej. Czy faktycznie tak jest? A nawet jeśli, czy taki model podejmowania decyzji naprawdę jest kluczem do sukcesu?

Wiele


